“Mimo, że sytuacja nie jest stabilna…” Jak Urząd ds. Cudzoziemców widzi Rosję

Pewien obywatel Federacji Rosyjskiej po politycznie umotywowanym procesie postanowił zwrócić się do Rzeczypospolitej Polskiej z wnioskiem o udzielenie ochrony międzynarodowej. Oto fragment odpowiedzi Urzędu ds. Cudzoziemców znajdującej się w dyspozycji osób związanych z naszym stowarzyszeniem:

Mimo, że sytuacja na całym obszarze Federacji Rosyjskiej nie jest stabilna (stosunkowo niespokojnie jest w rejonie Kaukazu Północnego), w chwili obecnej w żadnej części Rosji nie trwa konflikt zbrojny, który stanowiłby zagrożenie dla całej populacji, brak jest również informacji o masowym stosowaniu terroru czy prześladowań wobec ludności cywilnej. Wszelka przemoc, porwania, zatrzymania są elementem tamtejszej sytuacji, jednakże nie można uznać, aby miały charakter systemowy. Większość mieszańców, niezależnie od rasy czy religii, bez jakichkolwiek problemów mieszka i podejmuje pracę, prowadzi normalne życie.

Nadto na terytorium całej FR działają liczne organizacje pozarządowe mogące udzielić pomocy osobom, które doświadczyły łamania swoich praw oraz przemocy ze strony organów porządku, np. organizacje ogólno-federalne/międzyregionalne:

– Moskiewska Fundacja Helsińska, której misją jest wspieranie przestrzegania praw człowieka i budowa demokracji w Rosji.

– Rada przy Prezydencie FR ds. Wspierania Rozwoju Instytucji Społeczeństwa Obywatelskiego i Praw Człowieka…

Odpowiedź ta zdumiała nas tak bardzo, że postanowiliśmy rozłożyć ją na czynniki pierwsze. Rażący fałsz zawarty jest w każdym zdaniu.

  • „Mimo, że sytuacja na całym obszarze Federacji Rosyjskiej nie jest stabilna…”

Sytuacja jest akurat dość stabilna, co nie oznacza, że jest dobrze. Stabilność ta, inaczej mówiąc stagnacja albo zastój, polega na tym, że od ponad 17 lat krajem rządzi ten sam człowiek, pełniąc oficjalnie funkcję prezydenta albo premiera, i od 13 lat w parlamencie nie ma realnej opozycji, bo tak zmieniono warunki gry, aby nie miała ona szansy za bardzo urosnąć, m.in. zmieniając ordynację wyborczą, ustawę o partiach politycznych, przejmując media i regularnie fałszując wybory.

  • „stosunkowo niespokojnie jest w rejonie Kaukazu Północnego”

Tak, w Inguszetii w ubiegłym roku dokonano napadu na grupę dziennikarzy i obrońców praw człowieka, którzy jechali do Czeczenii. W Czeczenii, jak ujawniła w tym roku Nowaja Gazieta i w ślad za nią alarmowały wszystkie najważniejsze światowe media, w tym polskie, na masową skalę prześladowane są osoby o orientacji homoseksualnej lub podejrzane o taką orientację (udokumentowane porwania i zabójstwa). Nowaja Gazieta donosiła również o pozasądowych egzekucjach. Funkcjonariusze czeczeńskich organów siłowych swobodnie poruszają się zarówno po terytorium całej Rosji, jak i sąsiadującej z nią Białorusi. W lutym 2015 roku zastrzelili w samym centrum Moskwy lidera rosyjskiej opozycji demokratycznej Borysa Niemcowa. Pozostaje tylko pogratulować osobie, która uważa, że ta sytuacja zasługuje na miano „stosunkowo niespokojnej”.

  • „w chwili obecnej w żadnej części Rosji nie trwa konflikt zbrojny, który stanowiłby zagrożenie dla całej populacji…”

To prawda, ale Rosja jest nadal zaangażowana w niewypowiedzianą wojnę przeciwko Ukrainie i ta sytuacja wiąże się z łamaniem praw człowieka również na terytorium Rosji. Do Donbasu trafiali nie tylko ochotnicy z Rosji, lecz i żołnierze regularnych jednostek rosyjskich sił zbrojnych. Polityk i wydawca lokalnej gazety, który w 2015 roku ujawnił, że niedaleko Pskowa grzebano potajemnie żołnierzy poległych w Donbasie, został ciężko pobity, a następnie pozbawiony mandatu deputowanego regionalnego parlamentu. Kobieta, która postanowiła przestrzec ambasadę Ukrainy, że z jednostki wojskowej znajdującej się niedaleko jej domu wyjeżdżają żołnierze, została oskarżona o szpiegostwo (później ją ułaskawiono).

  • „brak jest również informacji o masowym stosowaniu terroru czy prześladowań wobec ludności cywilnej…”

W rosyjskim kodeksie karnym istnieją artykuły umożliwiające wsadzanie ludzi do więzienia za organizowanie pokojowych, jednoosobowych pikiet z hasłami antywojennymi, za publikowanie w Internecie materiałów wyrażających sprzeciw wobec aneksji Krymu, poparcia dla idei „federalizacji Kubania” lub przypominających o współpracy Związku Sowieckiego z III Rzeszą, a także za udział w pokojowych demonstracjach opozycji. Są liczne przykłady stosowania tych artykułów.

  • „Wszelka przemoc, porwania, zatrzymania są elementem tamtejszej sytuacji…”

Niewątpliwie. Elementem tej sytuacji jest również fabrykowanie spraw karnych i istnienie prowadzonej przez „Memoriał” listy więźniów politycznych. Obecnie figuruje na niej 120 osób, przy czym „Memoriał” zastrzega, że nie jest ona pełna (trafiają na nią tylko te osoby, których sprawy zostały przebadane).

  • „jednakże nie można uznać, aby miały charakter systemowy…”

Jeśli główny lider opozycji zostaje skazany na 3,5 roku więzienia w zawieszeniu tylko po to, aby nie mógł kandydować w wyborach i potem ten wyrok się ponawia mimo orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który stwierdził, że proces był niesprawiedliwy i „prawdopodobnie motywowany politycznie”, czy nie jest to rozwiązanie systemowe?

  • „Większość mieszańców, niezależnie od rasy czy religii, bez jakichkolwiek problemów mieszka i podejmuje pracę, prowadzi normalne życie.”

Centrum Obrony Praw Człowieka „Memoriał” począwszy od 2016 roku oprócz listy „zwykłych” więźniów politycznych prowadzi również listę osób „pozbawionych wolności w związku z realizacją prawa do wolności wyznania i przynależności religijnej”. Obecnie figuruje na niej 71 osób, w większości są to muzułmanie. W 2017 roku zdelegalizowano w Rosji Świadków Jehowy. Ta grupa religijna została ponadto uznana za „organizację ekstremistyczną”, co oznacza, że za udział w jej praktykach religijnych grozi odpowiedzialność karna.

  • „Nadto na terytorium całej FR działają liczne organizacje pozarządowe mogące udzielić pomocy osobom, które doświadczyły łamania swoich praw oraz przemocy ze strony organów porządku…”

Od 2012 roku w Rosji obowiązuje ustawa o tzw. „zagranicznych agentach” obligująca organizacje pozarządowe, by rejestrowały się w Ministerstwie Sprawiedliwości jako „zagraniczni agenci”, jeśli otrzymują jakiekolwiek wsparcie finansowe z zagranicy. Tym, którzy tego nie zrobią, a jest to status odbierany powszechnie jako stygmatyzujący, grożą dotkliwe kary. Jedną z licznych organizacji, które w wyniku działania tej ustawy musiały zakończyć działalność, jest organizacja obrony praw człowieka „Agora”, która zajmowała się udzielaniem bezpłatnych konsultacji osobom prześladowanym, w tym osobom zatrzymanym za udział w opozycyjnych demonstracjach. Są oczywiście i inne organizacje obrony praw człowieka, ale i one są pod stałą presją i obserwacją ze strony państwa. Ofiarami bezpośrednich prześladowań byli m.in. działacze organizacji obrony praw wyborców „Gołos” i ostatnio koordynatorka zrzeszenia prawoobrończego „Kobiety Donu” Walentina Czeriewatienko.

  • „Moskiewska Fundacja Helsińska, której misją jest wspieranie przestrzegania praw człowieka i budowa demokracji w Rosji…”

Nie ma takiej organizacji. Jest Moskiewska Grupa Helsińska, która nie ma statusu fundacji i nie prowadzi działalności interwencyjnej.

„Rada przy Prezydencie FR ds. Wspierania Rozwoju Instytucji Społeczeństwa Obywatelskiego i Praw Człowieka”.

  • Nie jest to organizacja pozarządowa, tylko organ konsultacyjny przy głowie państwa.

Oprac. Katarzyna Chimiak