„Nie lubię Centralnej Komisji Wyborczej” – wystąpienie Nawalnego na posiedzeniu CKW w sprawie rejestracji jego kandydatury w wyborach prezydenckich

Centralna Komisja Wyborcza odmówiła zarejestrowania Aleksieja Nawalnego jako kandydata w wyborach prezydenta Rosji, które odbędą się 18 marca 2018 roku. 24 grudnia 2017 r. Nawalny został oficjalnie nominowany na kandydata przez swoich zwolenników. Zgodnie z przewidzianą w prawie wyborczym procedurą, musiał on w tym celu zorganizować zebranie co najmniej 500 osób i uzyskać ich poparcie. Aby zamanifestować swoją siłę założyciel Fundacji Walki z Korupcją zorganizował takich zebrań 20 w 20 różnych miastach – od Władywostoku po Moskwę. Łącznie na kandydata na prezydenta zgłosiło go więc 16 tysięcy osób. Tego samego dnia po południu Nawalny złożył pakiet niezbędnych dokumentów w siedzibie Centralnej Komisji Wyborczej. 25 grudnia 2017 r. odbyło się posiedzenie CKW pod kierunkiem przewodniczącej tego organu, Ełły Pamfiłowej, na którym rozpatrzono wniosek o rejestrację kandydatury Nawalnego. Zanim to nastąpiło polityk dostał możliwość powiedzieć, co myśli o pracy CKW.

Ełła Pamfiłowa: Zanim podejmiemy decyzję, tak jak w pozostałych przypadkach, udzielimy głosu Aleksiejowi Anatoliewiczowi. Proszę bardzo.

Aleksiej Nawalny: Nie lubię Centralnej Komisji Wyborczej i przypuszczam, że państwo też niezbyt mnie lubią, ale dziwnym trafem jest tak, że ja stale wykonuję waszą pracę.

Już drugi raz w życiu występuję na posiedzeniu Centralnej Komisji Wyborczej i mówię o tym samym: „Jak zrobić tak, żeby więcej ludzi przyszło na wybory? Co zrobić, żeby obywatele Rosji, którzy przez ostatnie 18 lat całkiem przestali wierzyć w to, że wybory mają na coś wpływ, jednak to uwierzyli i poszli do lokali wyborczych, aby dokonać jakiegoś świadomego wyboru i wpłynąć na to, co dzieje się w kraju”. I tak się dziwnie składa, że ja do państwa o to wciąż apeluje, a państwo wciąż mówią „nie”.

Poprzednim razem występowałem tutaj z poparciem list kandydatów opozycyjnej partii, którzy mieli wystartować jedynie w kilku regionach [chodzi o wybory z 2015 roku i kandydatów Demokratycznej Koalicji zbudowanej na bazie partii PARNAS – przyp. tłum.] – w Nowosybirsku, Kaługie, Magadanie, jak teraz sobie przypominam. I tu siedzi człowiek, który wtedy głodował między innymi dlatego, że nie dopuszczono go do wyborów w Nowosybirsku [chodzi o Siergieja Bojko, który obecnie pracuje sztabie federalnym Nawalnego – przyp. tłum.]. Nie dopuściliście nikogo.

E. P. Aleksieju Anatoliewiczu, kiedy to było? Poprzednim razem, za starego składu Komisji?

A. N. To było za pani poprzednika [Władimira Czurowa – przyp. tłum.], ale istota komisji, pani wie, Ełło Aleksandrowno, bynajmniej się nie zmieniła. Patrzę teraz na państwa i widzę to samo. Z jednej strony, mamy tu niesłychane święto, przychodzą jacyś ludzie, wspaniali, respektowani ludzie, oni mają pełne prawo uczestniczyć w wyborach, ale my nie widzimy ich żadnej politycznej aktywności. Wszystko tu u was jest tak wspaniale, składają sobie państwo noworoczne życzenia, życzycie sobie sukcesów i tak bardzo się cieszycie, że wszystko tak świetnie jest zorganizowane. A z drugiej strony, jak ja tu przyjdę – stale z jakiegoś powodu nam się nie udaje…

E. P. Aleksieju Anatoliewiczu, my pana widzimy pierwszy raz…

A. N. Ile ja mam czasu?

 E. P. Ile pan potrzebuje, ale my pierwszy raz pana widzimy. Proszę, żeby pan nie uogólniał.

 A. N. Dziękuję bardzo, ja w takim razie proszę, żeby pani mi nie przerywała, dobrze? Pani mnie zobaczyła pierwszy raz, ale pani koledzy widzą mnie nie pierwszy raz. Ja tu jednak przyszedłem nie do państwa w gości, lecz przyszedłem do pewnej instytucji. I ta instytucja za pana Czurowa i pani Pamfiłowej działa tak samo. Plecie jakieś prawnicze koronki. Boris Sararowicz [Ebziejew – członek CKW – przyp. tłum.] wygłosił takie przemówienie, że ja jako prawnik aż się zasłuchałem i myślę: „Boże, jak ten człowiek wspaniale mówi”. Wszystko jest tak świetnie zorganizowane i tak wiele słów powiedziano i padło wiele rozmaitych odniesień, nawet na Międzynarodową Konwencję Praw Człowieka, ale na wierzchu tych wszystkich koronek jest wielki napis: „Nie zezwalamy panu na udział w wyborach. Nie dopuścimy do wyborów tych, którzy występują przeciwko korupcji. Nie dopuścimy do wyborów tych, którzy nie boją się krytykować obecnej władzy. Nie dopuścimy do wyborów tych, którzy prowadzą prawdziwą kampanię wyborczą”. To widać, to jest wielki, czerwony napis.

U was tu były demonstracje na sto tysięcy osób [w 2011 roku – przyp. tłum.] i ci ludzie, zebrawszy się na demonstracji, mówili o tym, że władza, że prezydent razem z Centralną Komisją Wyborczą sfałszowali wybory, oszukali miliony ludzi, ukradli miliony głosów. Oni stali tu, mówili wam to wszystko. Wy dokonaliście jakichś formalnych zmian, ale dalej robicie to samo. Dalej mówicie wszystkim tym ludziom: „Nie zostaliście dopuszczeni do wyborów, my was nigdy nigdzie nie dopuścimy, bo wy naruszacie nasz mały przytulny ład, w którym jesteśmy my, są kandydaci, którzy nawet nie próbują walczyć o głosy, i są z góry określone rezultaty wyborów”. Wcześniej na rezultat bardziej wpływały fałszerstwa, a teraz – nie dopuszczanie niewygodnych kandydatów.

Chcę więc powiedzieć, że nawet te wszystkie pańskie prawnicze konstrukcje, Borysie Safarowiczu, są całkowicie fałszywe, pomimo pana wspaniałej biografii. Konstytucja Federacji Rosyjskiej, jeśli konkretyzuje normy w taki sposób, to przekształca je w normy materialnego prawa – tam czarnym na białym jest napisane, że prawo kandydowania mają osoby zdolne do tego [które ukończyły 35 lat i nie zostały ubezwłasnowolnione przez sąd – przyp. tłum.] i nie znajdujące się w miejscach pozbawienia wolności. Centralna Komisja Wyborcza to, oczywiście, smutne miejsce, ale nie na tyle smutne, żeby uważać je za miejsce pozbawienia wolności. A zatem ja mam prawo w tych wyborach kandydować.

Mało tego, jak już zostało tu powiedziane przez sprawozdawcę występującego w mojej sprawie, wyrok w odniesieniu do mojej osoby został wielokrotnie zweryfikowany przez różne instancje. A zatem informuję, że moje wyroki zostały zweryfikowane i udowodniłem w Europejskim Trybunale Praw Człowieka, że te wyroki zostały sfabrykowane. Są orzeczenia, które wprost to mówią.

Mało tego, szanowni przyjaciele, pragnę zwrócić wam uwagę, że wy nie macie prawa nawet wypowiadać słowa „międzynarodowa konwencja” czy „Europejski trybunał”, ponieważ było specjalne postanowienie o weryfikacji tego, w jaki sposób Federacja Rosyjska wypełnia orzeczenia w sprawach „Nawalny przeciwko Rosji” i było też specjalne orzeczenie, mające moc prawną, które mówi, że Federacja Rosyjska nie wypełniła orzeczenia Europejskiego trybunału. I tam osobno zapisano, że Aleksiej Nawalny powinien zostać dopuszczony do wyborów. Albowiem dla wszystkich jest absolutnie oczywiste – i państwo nie powinni udawać, że tego nie rozumieją – że tamte sprawy przeciwko mnie [sprawa Kirowlesu i sprawa Yves Rocher – przyp. tłum.] zostały sfabrykowane po to, aby mnie do wyborów nie dopuścić. Na tym polega cała konstrukcja. I dla wszystkich jest to absolutnie oczywiste.

Przyszedłem tutaj nie po to, aby toczyć jakieś prawnicze debaty, ale jeszcze na jedną rzecz dotyczącą prawa zwrócę uwagę: wprowadzają państwo ludzi w błąd mówiąc, że Sąd Konstytucyjny rozpatrzył tę kwestię. Sąd Konstytucyjny rozpatrywał również kwestię gwarancji praw wyborczych. Ale wybory prezydenckie reguluje inna ustawa. I ta ustawa nie była badana przez Sąd Konstytucyjny.

Ale ja, oczywiście, nie przyszedłem tutaj, aby zajmować się kazuistyką. Przyszedłem tutaj, aby oświadczyć, że reprezentuję ogromną liczbę wyborców. Możecie państwo odnosić się do tego z ironią, mogą państwo odnosić się do tego bez ironii, ale ja mówię absolutną prawdę, gdy mówię, że decyzja Centralnej Komisji Wyborczej, jeśli będzie nią niedopuszczenie mnie do wyborów, wykluczy z tych wyborów miliony ludzi. Wykluczy ona miliony ludzi w ogóle z systemu politycznego, ponieważ nie da im możliwości nijak uczestniczyć w wyborach. I państwa dzisiejsza decyzja tego właśnie dotyczy.

Padła tutaj fraza: „Tu nie ma u nas żadnej dyskusji, to nie jest dla nas żadną kolizją czy podstaw do wątpliwości”. Czyli państwo mają podstawy do wątpliwości. Jaki byście nie zbudowali system próbując udowodnić sami przed sobą, że jesteście tacy świetni i możecie, przyszedłszy do domu, spojrzeć potem w lustro i mówić „no cóż, jestem przyzwoitym człowiekiem, bo tak wiele przecież słów powiedziałem”, nic z tego nie będzie, bo to tak nie działa. Jeśli nie dopuścicie mnie do wyborów, podejmiecie decyzję nie przeciwko mnie, lecz przeciwko tym…

E. P. Ile czasu pan jeszcze potrzebuje?

A. N. Dwie minuty.

E. P.  W porządku , proszę kontynuować.

A. N. Dziękuję bardzo. Podejmiecie decyzję przeciwko tym 16 tysiącom ludzi, którzy wczoraj oficjalnie zgłosili moją kandydaturę. Przeciwko tym 200 tysiącom wolontariuszy, którzy przez rok pracowali w mojej kampanii wyborczej. A także przeciwko milionom ludzi, którzy żądają, apelują do was przez cały ostatni rok i mówią prostą rzecz: „Żądamy dopuszczenia Nawalnego do wyborów”.

611 участников собрания единогласно выдвинули кандидатуру Алексея Навального на должность президента Российской Федерации. Собрание избирателей успешно завершилось. Спасибо всем, кто пришёл. Было круто!

Posted by Штаб Навального в Воронеже on Sunday, December 24, 2017

24.12.2017, Woroneż zebranie zwolenników Aleksieja Nawalnego nominujących go na swego kandydata na prezydenta. 

I chodzi nie o Nawalnego, lecz o to, że potrzebny jest kandydat, który wreszcie przyjdzie na wybory i powie prostym tekstem o wszystkich problemach w kraju, opisze naszą rzeczywistość, brak perspektyw, biedę i tak dalej – prostym tekstem. Ja wszystko to robiłem i właśnie dlatego wy nie chcecie dopuścić mnie do wyborów.

#выборы2018 очередь на выдвижение Алексей Навальный в Иркутске (via Евгений Мурашов (Evgeny Murashov) и Михаил Рожанский). Температура —12 °C. Отказывать предстоит не Навальному, а каждому из этих людей

Posted by Глеб Павловский on Sunday, December 24, 2017

24.12.2017, Irkuck, kolejna na zebranie zwolenników Aleksieja Nawalnego mających nominować go na swego kandydata na prezydenta. 

Kończąc, chcę jeszcze raz państwu powiedzieć, że nie jesteście robotami. Patrzę na was i zdaje mi się, że jesteście całkiem żywymi ludźmi, każdego z was można nawet dotknąć. Jesteście różowi, wykarmieni. Stanowicie samodzielny organ. Ja rozumiem, co dzieje się w głowie każdego z was, rozumiem trudność waszej sytuacji. Ale na pewno jeden raz w życiu da się zrobić jakiś normalny uczynek? Nawet nie heroiczny – nikt przecież nie przystawia wam pistoletów do skroni. Czy jesteście w stanie zrobić prostą rzecz przewidzianą prawem? Nie dla mnie, lecz po to, aby spełnić swoją funkcję w komisji wyborczej. To przecież wasza profesja, a może nawet wasze powołanie.

Całe swoje życie poświęcacie na te wybory i okazuje się, że życie swoje poświęcanie temu, żeby ktoś na wybory nie puścić. Czy możecie raz w życiu zrobić coś słusznego? Zróbcie to. Jeśli to nie zostanie zrobione, zapewniam was, że ogromna liczba ludzi nie pójdzie na te wybory, będzie je aktywnie bojkotować, będzie występować przeciwko nim, będzie organizować strajk wyborców. Zapewniam was, będziemy aktywni. Zapewniam, że nikt nie uzna ani samej procedury wyborów, ani ich rezultatów.

Tłum. Katarzyna Chimiak

Nagranie z całego posiedzenia CKW w sprawie wniosku o rejestrację kandydatury Nawalnego: https://www.youtube.com/watch?v=b6Z6fSEErDk&t=4643s