W Petersburgu zamordowano aktywistkę LGBTQ+

Jelena Grigoriewa podczas pikiety jednoosobowej

Straszna wiadomość dotarła do nas z Petersburga: w nocy z piątku na sobotę zamordowano w tym mieście aktywistkę Jelenę Grigoriewą, uczestniczkę wielu akcji ulicznych na rzecz uwolnienia więźniów politycznych, na rzecz obrony praw osób LGBT, antywojennych i innych.

Jej ciało z licznymi ranami kłutymi znaleziono wczoraj niedaleko jej domu. Nie wiadomo na razie kto był sprawcą, ani jaki był jego motyw, ale obrońca praw człowieka Dinar Idrisow, który jako pierwszy poinformował o tej zbrodni, twierdzi, że w ostatnim czasie Grigoriewa stykała się z groźbami pod swoim adresem i zgłaszała to policji.

„Czy te ataki, groźby i teraz zabójstwo były związane z jej poglądami politycznymi, które ewoluowały od nacjonalistycznych w stronę prawicowo-liberalnych i obrony LGBT, z jej niewątpliwie aktywną postawą życiową, charakterem i stylem bycia – nie ma absolutnie znaczenia. Każdy człowiek ma prawo do życia. I państwo rosyjskie było zobligowane jej to prawo gwarantować. Lena i jej adwokat informowali organa ochrony prawa o aktach przemocy pod jej adresem, jak również o groźbach, ale zauważalnej reakcji nie było. Wszystko utrzymane było w stylu „jeśli będą mordować, to dzwońcie”. Lena nie zdążyła zadzwonić” – napisał Idrisow.

Straszna wiadomość dotarła do nas z Petersburga: w nocy z piątku na sobotę zamordowano w tym mieście aktywistkę Jelenę…

Posted by Za wolną Rosję on Monday, July 22, 2019

 

Petersburska policja potwierdziła, że otrzymywała zgłoszenia od zamordowanej aktywistki Jeleny Grigoriewej, ale rzekomo nie dotyczyły one gróźb zabójstwa, tylko „różnych konfliktowych sytuacji o charakterze bytowym z udziałem znajomych ofiary” – cytuje policjanta z komisariatu właściwego dla miejsca zamieszkania Grigoriewej petersburski portal Fontanka.ru. Jedno z jej zgłoszeń miało dotyczyć przemocy seksualnej. Weryfikujący je Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej odmówił wszczęcia postępowania.

41-letnia Grigoriewa, która angażowała się w liczne akcje uliczne dotyczące m.in. obrony praw osób LGBT, więźniów politycznych oraz agresji Rosji na Ukrainę, została znaleziona martwa w niedzielę, niedaleko swojego domu. Na jej ciele stwierdzono ślady duszenia i osiem ran zadanych ostrym narzędziem. O tym, że aktywistce ktoś groził, napisał notatce facebookowej obrońca praw człowieka Dinar Idrisow.

Fontanka zwraca uwagę, że morderstwo przypadło na czas aktywizacji tak zwanych „łowców gejów” z ruchu „Piła przeciwko LGBT”. Grigoriewa trafiła na listę potencjalnych celów tego ruchu razem z m.in. pracownikami Centrum Wsparcia LGBT w Jekaterynburgu i dyrektorem programów Rosyjskiej Sieci LGBT Igorem Koczetkowem. Na stronie „Piły” opublikowano też ogłoszenie o rozpoczęciu 1 lipca „nowego sezonu” polowań na aktywistów związanych z ruchem LGBT.

18 lipca, w następstwie licznych skarg, strona „Piły” została zablokowana przez Roskomnadzor (państwowy organ nadzorujący środki masowego przekazu), ale jeszcze w styczniu, jak informuje Lenta.ru, za jej pośrednictwem rekrutowano osoby gotowe bić i porywać homoseksualistów.

Komitet Śledczy, który bada teraz sprawę zabójstwa Grigoriewej, za najbardziej prawdopodobny uważa póki co “bytowy” motyw zbrodni.

25.07 policja w Petersburgu zatrzymała 39-letniego Kirgiza, którego podejrzewa o zabicie Jeleny Grigoriewej. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej trzyma się teorii, że motywem zabójstwa aktywistki był “konflikt powstały na podłożu bytowym”. Śledczy podkreślają ponadto, że Grigoriewa “prowadziła aspołeczny styl życia i niejednokrotnie uczestniczyła w libacjach alkoholowych, w tym w towarzystwie podejrzanego”.

Grupa petersburskich aktywistów zwróciła się do Komitetu Śledczego z wnioskiem o zbadanie, czy w zabójstwo Grigoriewej nie była zaangażowana organizacja “Piła przeciwko LGBT”, która kilka tygodni wcześniej umieściła ją na opublikowanej w internecie liście proskrypcyjnej.

Co Komitet Śledczy z tym zrobi, na razie nie wiadomo, ale znając ogólny stosunek władz Rosji do osób LGBT można niestety przypuszczać, że nie zrobi nic. Władze nie chcą, aby o osobach LGBT mówiono w przestrzeni publicznej (służy temu uchwalona w 2013 roku ustawa zakazująca “propagandy nietradycyjnych zachowań seksualnych”), a zatem nie chcą też otwarcie przyznawać, że ta grupa jest szczególnie narażona na rozmaite prześladowania. Tym bardziej, że raporty organizacji obrony praw człowieka, w tym Human Rights Watch (linki poniżej), wskazują na związek między nasileniem się tych prześaldowań w ostatnich latach, a działaniem wspomnianej ustawy.

Więcej na ten temat: