Nawalny poskarżył się na zablokowanie kont bankowych swojej rodziny

Czas czytania: 3 min

Alexey Navalny (założyciel FBK – Fundacji Walki z Korupcją) poinformował na swoim blogu o tym, że rosyjskie banki zablokowały jego prywatne konto bankowe zgodnie z postanowieniem. Wyemitowali także dług w wysokości 75 milionów rubli. Zablokowano także konta jego krewnych, a także konta członków rodziny dyrektora FBK, Iwana Żdanowa.

Ponadto Nawalny dowiedział się o tym, że biznesmen Oleg Deripaska wezwał go do sądu, ale w aktach procesowych jest wymieniony jako Deripasko. Nawalny zauważa, że ​​wszystko to wydarzyło się w rocznicę śledztwa FBK „On nie jest dla Was Dimonem”, które sąd postanowił usunąć z YouTube.

W ubiegłym roku konta zwolenników Nawalnego w całej Rosji zostały zablokowane na duże kwoty z podejrzeniem na pranie pieniędzy za pośrednictwem jego funduszu, sprawę wszczęto 3 sierpnia. Zgodnie z dochodzeniem, od stycznia 2016 r. Do grudnia 2018 r. FBK otrzymała od stron trzecich „dużą kwotę pieniędzy w rublach i walucie obcej”. Na początku chodziło o kwotę 1 miliarda rubli, ale potem w sprawie pojawiła się kwota 75 milionów rubli. Rachunki zostały zablokowane do 3 lutego 2020 r., ale w związku z przedłużeniem wstępnego dochodzenia, sąd przedłużył blokadę rachunków o kolejne sześć miesięcy.

Dlaczego to jest ważne? Kilka faktów na temat dochodzenia.

Sprawę karną dotyczącą prania pieniędzy w FBK (klauzula „b” część 4 art. 174 Kodeksu Karnego) Komisja Śledcza wszczęła w sierpniu ubiegłego roku. Początkowo, według śledczych, osoby mające stały kontakt  z  FBK, a także pracownicy organizacji w terminie od 2016 do 2018 r. zalegalizowali około 1 miliarda rubli za pośrednictwem kontbankowych, środki podobno były otrzymane w sposób nielegalny (środki zostały przekazane „od niezidentyfikowanych osób w walucie rosyjskiej i obcej”, przemówiła Komisja Śledcza). Późniejsze dochodzenie zmniejszyło kwotę do 75,6 miliona rubli. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej twierdził, że zwolennicy funduszu za pośrednictwem bankomatów wpłacali pieniądze na rachunki kilku banków, po czym przekazali je na rachunki FBK,w taki sposób sfinansowali działalność organizacji. W samym funduszu sprawa karna była później powiązana z darowiznami w bitcoinach. W ramach dochodzenia biura FBK w Moskwie i ponad 30 regionach, a także byli i obecni pracownicy organizacji zostali wielokrotnie przeszukani w związku ze sprawą karną. Siłowicy skonfiskowali telefony komórkowe i laptopy od opozycji, zgodnie z decyzjami sądu ponad 120 kont pracowników FBK zostało zablokowanych w tym otwartych w Sberbanku i Alfa Banku. W styczniu tego roku Basmański Sąd Rejonowy w stolicy przedłużył o sześć miesięcy blokadę kont pracowników FBK. W lutym zarządzający projektami funduszy Leonid Wołkow powiedział, że Alfa Bank odmówił odblokowania rachunków, mimo upływu terminu. „Normalny bank usuwa blokadę. Alfa-Bank natomiast wymyśla nieistniejący dokument „na temat zniesienia ograniczeń”, który podobno powinien zostać do nich wysłany. W rzeczywistości przyswaja środki klientów ”- napisał na swoim Twitterze.

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?

W październiku rosyjski Minjust (Ministerstwo Sprawiedliwości) wpisał FBK Nawalnego do rejestru organizacji non-profit działających jako agent zagraniczny. Według Minjustu FBK została sfinansowana przez pewnego Roberta Fabio Monde Cardenasa z Hiszpanii, a także firmę Star-Doors.com z USA. Dyrektor FBK Iwan Żdanow zauważył, że fundusz otrzymuje darowizny tylko od Rosjan, a włączenie organizacji do rejestru agentów zagranicznych to kolejna próba władz „udusić” fundusz, którego działalność jest przejrzysta. Zgodnie z ustawą o agentach zagranicznych uchylanie się od złożenia dokumentów wymaganych do wpisania organizacji do rejestru Ministerstwa Sprawiedliwości podlega karze grzywny w wysokości do 300 tysięcy rubli  lub grozi karą ograniczenia wolności.

Kup książkę z autografem Aleksieja Nawalnego 

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas