W Twerze zdemontowano tablice upamiętniające rozstrzelanych w 1940 r. Polaków

Czas czytania: 2 min

W Twerze zdemontowano dwie tablice pamiątkowe upamiętniające Polaków rozstrzelanych w 1940 r. z elewacji Uniwersytetu Medycznego. O tym powiedział członek regionalnego oddziału stowarzyszenia praw człowieka „Memoriał” Siergiej Głuszkow, podaje 7×7 Journal.

Tablice „Ku pamięci torturowanych. Tutaj w latach 30. i 50. XX wieku była Dyrekcja Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych (LKSW) w Obwodzie Kalininskim i wewnętrze więzienie, z którym była połączona” oraz “Ku pamięci Polaków z obozu w Ostaszkowie zabitych przez LKSW w Kalininie w celu ostrzeżenia świata”ustanowiono decyzją władz Twerskich w 1991 r.

W grudniu 2019 r. Prokuratura Centralnego Okręgu Twerskiego przedstawiła rektorowi uniwersytetu plan demontażu tablic. Organ nadzorczy uznał, że jeden z nich wisi nielegalnie (prokuratorzy nie znaleźli dowodów na to, że Polacy – więźniowie obozu zostali zastrzeleni w tym budynku), a druga powinna wisieć na fasadzie sąsiedniego budynku.

Siergiej Głuszkow uważa, że ​​demontaż tabliczek „jest podobny do arbitralności”. Wyjaśnił, że 28 kwietnia Elena Borisowa, zastępca głowy administracji obwodu centralnego, zwróciła się do niego z prośbą o wskazanie, gdzie można znaleźć dokumenty potwierdzające, że więzienie LKSW (ros. NKWD) było w budynku szkoły medycznej. Głuszkow podkreślił, że urzędniczka zapewniła, że władze przygotowują odpowiedź na rozkaz prokuratury i zrobią wszystko, aby potwierdzić poprawność instalacji tabliczki. Czy władze odpowiedziały na prośbę prokuratorów, Głuszkow nie wie.

– Nie rozumiem, jaki jest cel tych działań. Nie można tego wytłumaczyć inaczej niż chęcią wzięcia i „splunięcia” w duszę każdemu, kogo krewni przeszli przez tą tragedię. Mogę powiedzieć, że osobiście rozmawiałem i wziąłem pisemne zeznania od ludzi, którzy byli w tym budynku. Nie rozumiem, dlaczego teraz, w przeddzień Dnia Zwycięstwa, konieczne stało się przeprowadzenie tej haniebnej akcji w celu zniszczenia pamięci. Jaki jest sens? – powiedział członek „Memoriału”.

Latem 2019 r. oddział partii „Komuniści Rosji” w Twerze zwrócił się do administracji Tweru z prośbą o demontaż tablic pamiątkowych zainstalowanych na budynku byłego wydziału regionalnego NKWD (obecnie TUM – uniwersytet). Według komunistów nie było masowej egzekucji polskich oficerów. 30 listopada szef zarządu międzynarodowego stowarzyszenia „Memoriał”, Jan Raciński, opublikował na portalu społecznościowym Facebook zgłoszenie z prokuratury regionu twerskiego, w którym stwierdzono, że instalacja tablic jest nielegalna. 1 grudnia aktywiści udali się na pikietę przeciwko demontażowi tabliczek.

 Zdjęcie - Artiom Ważenków (Артём Важенков), facebook.com

Zdjęcie - Artiom Ważenków (Артём Важенков), facebook.com

Źródło:
В Твери демонтировали мемориальные таблички в память о расстрелянных в 1940 году поляках – 7×7-journal.ru

Памятные таблички со здания, где расстреливали людей в эпоху сталинских репрессии, всё-таки сняли.И польскую и российскую.

Posted by Artem Vazhenkov on Thursday, May 7, 2020

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas