“Jestem teraz zjawiskiem politycznym”

Czas czytania: 3 min

Szaman Gabyszew został zamknięty w szpitalu psychiatrycznym pod pretekstem koronawirusa.

Szaman jakucki Aleksander Gabyszew, który dwukrotnie udał się do Moskwy w celu „wypędzenia Putina”, został przymusowo umieszczony w obserwatorium Republikańskiej Poradni Psychoneurologicznej w Jakucku. Wcześniej nieznani ludzie pod przykrywką lekarzy próbowali kilkakrotnie pobrać od niego wymaz rzekomo dla testu na koronawirusa.

Po raz pierwszy, 6 maja, przyszli z decyzją wysłania Gabyszewa do obserwatorium dla obywateli z podejrzeniem na koronawirusa. „Nie było podstaw do tego. Gabyszew nie naruszył reżimu izolacji, nie wykazywał objawów Covid-19 i nie kontaktował się z osobami, u których wykryto koronawirusa” – powiedział w rozmowie z korespondentem Aleksiej Prianisznikow, koordynator „Ochrony Praw Człowieka Otrytka”.

Za drugim razem pracownicy medyczni odwiedzili szamana 8 maja, aby przekonać go do wykonania testu na koronawirusa, ale odmówił. Zamiast tego siostra Gabyszewa i jej dwoje dzieci zdały testy, ale wyniki tych testów, zdaniem Prianisznikowa, nie zostały jeszcze otrzymane.

Rano 12 maja do domu siostry Gabyszewa, gdzie mieszkał przez kilka ostatnich miesięcy, przybyli ludzie, którzy przedstawili się jako ratownicy medyczni i dwóch policjantów. Zażądali, aby aktywista udał się z nimi na test koronawirusa, ale ponownie odmówił.

Później około 20 funkcjonariuszy ochrony przybyło na dziedziniec Gabyszewa. Zaatakowali dom Gabyszewa, a on został zatrzymany. Założyli kajdanki szamanowi i załamując ręce, zawieźli go do szpitala psychiatrycznego.

Podczas zatrzymania nie przedstawiono żadnych dokumentów ani nakazów. Prawnik Olga Timofiejewa, która była obecna podczas aresztowania, nie została wpuszczona do klienta. Jak wskazał Prianisznikow, siły bezpieczeństwa „nie zareagowały na nią”.

Prianisznikow powiedział, że nie widzi związku między zdaniem testu koronawirusowego a umieszczeniem Gabyszewa w szpitalu psychiatrycznym i powiedział, że „cała historia z testami początkowo miała na celu izolację Gabyszewa w klinice psychiatrycznej”. „Ryzyko zarażenia koronawirusem pojawiło się właśnie teraz, gdy znajduje się on w pobliżu pacjentów podejrzanych o zakażenie Covid-19”, powiedział Prianisznikow.

Według działacza na rzecz praw człowieka dokładne położenie Gabyszewa było wiadome dopiero rano 13 maja, po tym, jak asystent jego prawnika odwiedził oddział recepcji kliniki psychoneurologicznej w Jakucku. Jednak prawnik Timofiejewa nie była jeszcze w stanie skontaktować się z zarządem szpitala, mimo że wysłała prośbę do głównego lekarza z prośbą o wyjaśnienie, gdzie jest jej klient. Szpital poinformował, że główny lekarz jest w izolacji, mówi Prianisznikow.

Timofiejewa powiedziała, że policjanci mieli tylko kartkę z napisem „raport”. „Zapytałam – gdzie on zostanie zabrany? Lekarze pogotowia odpowiedzieli mi: „Zabierzemy go do Kotenki, do szpitala psychiatrycznego”, – powiedziała.

Ona planuje dowiedzieć się, czy dokumenty w celu zmuszenia szamana do leczenia psychiatrycznego są już przygotowywane w sądzie,. „Miały miejsce rażące naruszenia wszystkiego, co jest możliwe, nie wspominając już o Konstytucji Federacji Rosyjskiej”, powiedziała Olga Timofiejewa. „Jako prawnik mam prawo towarzyszyć mojemu klientowi. Jeśli jest hospitalizowany, należy złożyć dokumenty, w tym przypadku to upoważnienie do przymusowej hospitalizacji. które jest wydawane tylko na podstawie orzeczenia sądu. Jako prawnikowi nic mi nie zostało przedstawione”, – dodała.

Gabyszew powiedział, że nie pozwoli się zamknąć nigdzie wbrew jego woli. „Nie byłem zainteresowany tym, skąd pochodzą, ale moja siostra wie. I już im powiedziałem i mówię teraz – nie jestem osobą kontaktową, od dawna siedzę w izolacji. Nie pozwalam nikomu iść dalej niż ogrodzenie, dlatego nigdzie z nimi nie pójdę. Nie odmawiam testów. Jestem teraz postacią polityczną, rozumiem, dlaczego tego potrzebują. Dlatego jeśli spróbują zabrać mnie siłą, nie pogodzę się z tym. Jestem szamanem-wojownikiem”,- powiedział.

Wraz z szamanem jego zwolennicy Siergiej Popow (bloger Cichy), WiKtoria PostnikoWa i Olga Własowa zostali zatrzymani za nieposłuszeństwo wobec policji. 13 maja sąd miejski w Jakucku anulował ich sprawę. Popow powiedział, że nie jest zły na funkcjonariuszy policji. „To jest ich praca” – powiedział.

Alexander Gabyszew, który nazywa siebie szamanem-wojownikiem, rozpoczął kampanię w Moskwie w marcu 2019 r. W celu „wypędzenia” Władimira Putina. 18 września, po sześciu miesiącach i 3000 kilometrów, został zatrzymany na granicy Buriacji i obwodu irkuckiego i odesłany do Jakucka. Następnie wszczęto sprawę przeciwko Gabyszewowi dotyczącą publicznych wezwań do działalności ekstremistycznej (część 1 art. 280 kodeksu karnego) i postawiono go w domu na własną odpowiedzialność. 3 października po badaniu psychiatrycznym przeprowadzonym przez śledztwo szamana Gabyszewa uznano za szalonego.

8 grudnia 2019 r. szaman ponownie wyjechał do Moskwy, ale dzień później został ponownie aresztowany. Szaman i jego dwaj zwolennicy, Aleksiej Brylew i Cyrył Muchtarulin, zostali ukarani grzywną w wysokości tysiąca rubli za nieposłuszeństwo wobec funkcjonariuszy policji (19.3 Kodeksu administracyjnego). Protokół wskazywał, że podczas próby przekazania wezwania śledczego Gabyszew wyciągnął prowizoryczny miecz i podarł mundur funkcjonariuszowi policji.

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas