„Pornografią jest aresztowanie Julii, a nie jej rysunki”.

Czas czytania: 10 min

Jaka jest istota działalności artystki Julii Cwietkowej i dlaczego jest tak ważna dla każdego? Ponad 50 rosyjskich mediów, projektów kulturalnych i edukacyjnych przyłączyło się do kampanii „Wolność dla Julii Cwietkowej”, aby wesprzeć artystkę-aktywistkę z Komsomolska nad Amurem. Oskarża się ją o rozpowszechnianie pornografii w postaci pozytywnych rysunków kobiecych ciał. Wonderzine, The Village, The Blueprint, Kommersant, MBH Media, „Sztuka kina”, platforma Change.org, Sample online gallery, Permskie Muzeum i inne media uczestniczą w strajku medialnym 27 czerwca. Portal „7×7” opowiada o sprawie Julii.

Julia Cwietkowa – artystka, działaczka LGBT+, twórczyni i dyrektorka teatru Merak w Komsomolsku nad Amurem, autorka publikacji „Monologi waginy” na portalu społecznościowym VKontakte. Głównym tematem twórczości Cwietkowej jest ciało kobiety i obalanie stereotypów związanych z płcią. Komitet Śledczy wszczął sprawę nielegalnej produkcji i handlu materiałami pornograficznymi w odniesieniu do Cwietkowej w październiku 2019 r. po skardze petersburskiego działacza przeciwko LGBT+ Timurowi Bułatowowi. Od listopada 2019 r. do marca 2020 r. Julia była w areszcie domowym. W dniu 9 czerwca 2020 r. Komitet Śledczy oskarżył dziewczynę o nielegalną produkcję i dystrybucję pornografii.

Od rysunków do aresztu: jak Julia Cwietkowa została figurantką sprawy karnej

Profil Julii Cwietkowej na VKontakte jest jak osobisty pamiętnik. Z niego można zrozumieć, co dziewczyna robiła w danym miesiącu, dokąd poszła i co ją niepokoiło. Ta strona była prowadzona przez Cwietkową do listopada 2019 r. Z jej notatek można dowiedzieć się o stanie rzeczy w Komsomolsku nad Amurem, teatrze, projektowaniu mody,nurcie body pozytyw, kobiecie i aktywizmie LGBT+. Cwietkowa podzieliła się swoim sukcesem w reżyserii w trupie teatru „Merak”. W teatrze Julia wystawiła przedstawienia społeczne przeciwko zastraszaniu, dotyczące równości kobiet i mężczyzn. W produkcjach uczestniczyli nastolatkowie w wieku od 6 do 17 lat.

View this post on Instagram

Мы запускаем #флешмоб в поддержку активистки [id97818883|Юли Цветковой] из Комсомольска-на-Амуре. Юля занимается феминистской и бодипозитивной просветительской деятельностью. Феминизм – не экстремизм, а борьба за права женщин. Женское тело в своем естественном виде – не порнография и не оскорбление. Выглядеть так, как выглядят отретушированные модели в глянцевых журналах – нереально. Размещайте в своих соцсетях материалы (фото, видео, заметки и т.д.) о том, как выглядят женщины на самом деле под хэштегами #бодипозитивНЕэкстремизм и #женщина_не_кукла Загружайте свои материалы в наш альбом https://vk.com/album-111819385_261647532 или присылайте в предложенные новости, если хотите анонимной публикации. История Юли https://vk.com/julieflower?w=wall97818883_2287 #bodypositive #feminism #activism #бодиаозитив #феминизм #активизм

A post shared by Body Positive (@bodypositivefeminismrus) on

Swoją publiczność Julia nazwała „Monologami waginy” na cześć sztuki Eve Enzlera o tym samym tytule. Tam, jak wyjaśniła Cwietkowa, opublikowano różne abstrakcyjne obrazy pochwy, hafty, instalacje, aplikacje i pozytywne rysunki ciała. Julia często jeździła do innych miast na fora LGBT+ i fem, pozostawiając notatki z podróży na stronie, ona także często publikowała wiadomości o osobach LGBT+, artykuły edukacyjne o kobietach i genderze. To była jej strona do wyrażania siebie.

Od kwietnia 2019 r. niepokojące zapisy zaczęły pojawiać się na stronie Julii. Dziewczyna była ciągle wzywana na policję. Według doniesień przeciwników osób LGBT+, Cwietkowa była podejrzana o propagowanie „niekonwencjonalnych relacji seksualnych” i rozpowszechnianie pornografii. Pojawiły się również groźby. Po pierwsze od aktywisty Timura Bułatowa, który walczy z homoseksualistami. Następnie – od społeczności „Piła przeciwko LGBT”. Wiosną i latem tego roku policja dzwoniła do Cwietkowej około dziesięciu razy. W lipcu nastąpił zastój, ale to nie trwało długo – do września.

„Hm, nowe oświadczenie? Przyjść jak zwykle? Ok, do zobaczenia. To tak, jakbym miała zamiar odwiedzić kolegę, a nie iść na przesłuchanie ”, – napisała na swojej stronie Cwietkowa. Stała się częstym gościem policji, nawet po wykładach na temat historii Gułagu.

W październiku 2019 roku Julia napisała, że ​​się boi. Oprócz niej policja rozmawiała z dwoma subskrybentami publikacji „Monologi waginy”, dyskutując o propagandzie feminizmu i rozpowszechnianiu pornografii. Dziewczyna dzieliła się ze swoją przyjaciółką Jewdokią Cwietkową, że jest to dla niej emocjonalnie trudne.

Jewdokia spotkała Julię podczas fali zastraszania z powodu działań aktywistów. Osobiście dziewczyny spotkały się przed festiwalem „Side by Side” jesienią 2019 r. w Moskwie.

– Chodziliśmy i omawialiśmy różne rzeczy, w tym jej złe przeczucia. Byłyśmy realistkami i planowalyśme jej przeprowadzkę. W Komsomolsku nad Amurem Julia została z tymi wszystkimi problemami praktycznie sama. Była zbyt daleko od społeczności i odpowiednich ludzi o nowoczesnych poglądach, – powiedziała Jewdokia.

W listopadzie 2019 roku Julia Cwietkowa pojechała na kolejny festiwal „Żebra Ewy” w Petersburgu, gdzie pokazała wersję wideo swojego spektaklu na temat stereotypów płciowych „Różowe i Niebieskie”. Występ na żywo został pokazany tylko raz rodzicom jej trupy „Merak” i dziennikarzom. Policja przyszła na pokaz wideo.

Julia wróciła do Komsomolska nad Amurem rano 20 listopada, dziewczyna spędziła dwa dni w drodze. Na platformie spotkała ją policja. Poinformowali ją o sprawie karnej dotyczącej rozpowszechniania pornografii i natychmiast zabrano ją na komisariat policji. Kilka godzin później przeprowadzono rewizję w mieszkaniu Cwietkowej. Najpierw Julia przeszła przez proces karny jako świadek, ale po odmowie zeznań otrzymała status podejrzanego. Musiała podpisać klauzulę poufności oraz przebywać w mieście.

Po przeszukaniu mieszkania policja przyszła do studia, w którym wcześniej miała zajęta trupa teatru „Merak”. Z powodu ciągłych kontroli teatr musiał zostać zamknięty, to się stało kilka miesięcy przed pojawieniem się sprawy karnej. Przeszukali lokal, obejrzeli wszystkie zdjęcia i filmy. Na prośbę matki Julii Anny Chodyriowej postanowili zostawić sprzęt na miejscu.

Kilka dni później Cwietkowa została zatrzymana za to, że ​​nie opuścił miejsca zamieszkania. Wkrótce musiała pozostać w areszcie domowym.

– Najpierw myślisz, że to jest dno. A potem okazuje się, że nie i „rozlega się pukanie z dołu”. Bardzo się martwiłam. Zwłaszcza w pierwszych dniach, kiedy nie było związku z Julią”, – powiedziała korespondentowi „7×7” Jewdokia Cwietkowa. „Dzięki Bogu, wkrótce matka Julii mogła się skontaktować: pomogli jej ze smartfonem i sieciami społecznościowymi i sytuacja już nie była tak niepewna i przerażająca”.

W marcu 2020 r. sąd zmienił środek zapobiegawczy wobec Cwietkowej z aresztu domowego na uznanie nie opuszczenia miejscowości. Dziewczynie grozi od 2 do 6 lat więzienia. Nie wiadomo, która dokładnie z prac Cwietkowej stała się przyczyną sprawy. Znajomi Cwietkowej i jej sympatyzujące w sieciach społecznościowych, sugerują, że mowa o rysunkach ciała z podpisami „Żywe kobiety mają owłosienie na ciele. I to jest normalne. ”,„ Żywe kobiety mają tłuszcz. I to jest normalne ”. Opublikowała je w swoim projekcie „Kobieta nie jest lalką”, co miało pomóc kobietom w przyjęciu własnego ciała.

# ZaJulu: kto i jak wspiera Cwietkową

Już w listopadzie 2019 roku działacze uruchomili serię pojedynczych pikiet na ulicach różnych miast, rozpowszechniając informacje o nich pod hashtagami #ZaJulu, #jamyJuliaCwietkowa, #wolnośćdlaJulii (ros. #ЗаЮлю, #ямыЮлияЦветкова, #свободуЮлииЦветковой). Dziewczyna z powodu aresztu domowego nie mogła zobaczyć, jak przebiegała kampania wparcia. Mama Cwietkowej utworzyła stronę na Facebooku, aby pokazać, co się dzieje, córce:

– Przez ostatnie dwa lata Julia mówiła tylko o swojej społeczności. Jak ważne jest to mieć, jak cenne jest, gdy w pobliżu są ludzie, którzy cię akceptują. Dla Julii ważne jest, aby stworzyć taką społeczność w naszym mieście. Stąd dom kultury i inne projekty. Dla mnie słowo „społeczność” było pustym słowem. I właśnie usłyszałem o społeczności LGBT+ lub fem. To wszystko było daleko… Teraz, po naszych problemach, po raz pierwszy zrozumiałem, o czym mówi Julia, – napisała mama Julii Anna Chodyriowa w listopadzie.

Pikiety na poparcie Cwietkowej odbyły się w Szwecji i Samarze, Moskwie i Sankt Petersburgu, Kirowie i Komsomolsku nad Amurem oraz w innych miastach. Aktywiści wydrukowali rysunki Julii na swoich plakatach i podpisali je na poparcie: „Pornografią jest aresztowanie Julii, a nie jej rysunki”, „Sprawa Cwietkowej jest absurdalna”, „Żywe kobiety nie mają żadnych praw i to nie jest normalne”.

Według hashtagów można znaleźć około tysiąca publikacji w różnych sieciach. Pikiety online i offline na poparcie artystki nie kończą się. Pod koniec 2019 r. w sieci pojawiła się petycja domagająca się zwolnienia Julii. „Oskarżenie działaczki jest absolutnie absurdalne – na jej rysunkach nie ma śladów pornografii, jej prześladowania są motywowane politycznie”, mówi apel do komisji śledczej. Petycja zebrała ponad 200 tysięcy podpisów.

W marcu, kiedy Julia Cwietkowa opuściła areszt domowy z powodu uznania, że nie opuści miejsowości, działaczka feministyczna Tatiana Borodaj napisała na blogu „7×7”, że w sprawie Cwietkowej rozpoczęła się odwilż:

– Dla mnie angażowanie się w feminizm polega na tym, że pojawiają się dziesiątki wiadomości od nieprzyjemnych po przerażające, ludzie już boją się z tobą rozmawiać – znowu opowiesz jakiś koszmar, a potem w jednym z przypadków coś strasznego zmieni się w po prostu nieprzyjemne. I wewnętrzny głos natychmiast reaguje: „Odwilż!”.

Czerwiec to miesiąc pikiet

Cwietkowa została formalnie oskarżona na podstawie artykułu o dystrybucji pornografii w dniu 9 czerwca 2020 r. Dziewczyna ponownie podpisała klauzulę poufności dotyczącą nieujawnienia śledztwa, dlatego nadal nie wiadomo dokładnie, co śledczy uważali za pornografię. Zgodnie z artykułem Kodeksu Karnego Federacji Rosyjskiej 242 cz.3 Julii grozi do sześciu lat więzienia.

Aktywistki, Daria Serenko i Lola Nordik, rozpoczęły kampanię na Facebooku pod nazwą „Idziemy za Julią”. Dziewczyny zasugerowały, że czerwiec będzie miesiącem pikiet. Według matki Julii proces powinien rozpocząć się w lipcu. Nordik i Serenko namawiali wszystkich sympatyków, aby wybrali się na samotne pikiety, a jeśli z powodu pandemii koronawirusa nie można wyjść z domu, wówczas przeprowadzać promocje online lub wklejać plakaty w oknach mieszkań i publikować zdjęcia w sieciach społecznościowych pod hashtagiem #ZaJulu.

– Ja i inni działacze, obrońcy praw człowieka, jesteśmy przekonani, że ilustracje Julii są tylko pretekstem do prześladowania jej za jej feministyczne poglądy i aktywizm LGBT+. Uważam, że sprawa przeciwko Julii jest sfabrykowana i jest konsekwencją homofobii i mizoginii organów ścigania. Reklama i opinia publiczna są obecnie ważne. Są to narzędzia, które czasem stają się ostatnią szansą na uratowanie ludzi przed więzieniem. Publiczna mobilizacja w sieci i potężne wsparcie pomogły wyciągnąć dziennikarza Iwana Golunowa, aktora Pawła Ustinowa”, – wyjaśniła działaczla Lola ​​Nordik.

„Teraz wszyscy wymyślamy coś, łączymy się lub robimy to indywidualnie, głównym celem jest wolność Julii”, dodała Nordik. „To, co każdy może zrobić, to podpisać petycję popierającą Julię, poprosić przyjaciół o podpisanie, powiedzieć w sieciach społecznościowych, dlaczego Julia potrzebuje wsparcia”.

Ciało jest tylko ciałem

Oprócz petycji, pikiet offline i internetowych, dziewczyny postanowiły wesprzeć Cwietkową za pomocą internetowego flashmob`u #nudeczwartek, zmieniając go w kampanię wsparcia: w każdy czwartek aktywiści zamieszczają nagie zdjęcia, wyjaśniając, że „ciała kobiet nie są pornografią”:

– W świecie, w którym nagość jest rewolucją, akty są protestem. Nie chcemy już uznawać się za coś wstydliwego. To jest manifest mojej własnej seksualności i hedonizmu: ja też się tego nie wstydzę ”, – napisał uczestnik internetowego flash mobu pod pseudonimem Tinderella_live na Facebooku.

– Na początku nie miałam ciała, ponieważ miałam słaby wzrok. Potem go tam nie było, bo na oczach innych nie należało do mnie. I wtedy dowiedziałam się, że ciało to także polityka, więc stało się przestrzenią <…>. Artystka Julia Cwietkowa jest oskarżana o rozpowszechnianie pornografii za rysunki kobiecych ciał. Najwyraźniej jutro wszystkie posągi i obrazy we wszystkich rosyjskich muzeach mogą zostać aresztowane, podobnie jak Julia, na okres do 6 lat. Pornografia jest w oku patrzącego. I te oczy patrzą na niewłaściwą drogę”, – z takim motto działaczka Daria Serenko również wzięła udział w akcji.

Anastazja Kreslina, solistka grupy IC3PEAK, krótko napisała w poście o akcji: „Moje ciało to metafora”.

 

W Kirowie także odbyły się pojedyncze pikiety w celu wsparcia Julii. Autorka kanału Telegram z 30 tysiącami subskrybentów „Umyłam ręce” Alksandra Kazancewa powiedziała, że ​​nawet bez tych czwartków robiła nagie zdjęcia, żeby westprzeć Julię:

– Po pierwsze przez całe życie ciężko mi mieć ciało, nie bardzo lubię z nim żyć. Z tego powodu zaczęłam kiedyś studiować fizyczność i oświecenie seksualne. Pokazywanie ciała jest moim sposobem na pogodzenie się z nim i zrozumienie go. Po drugie w naszej kulturze często widzimy ramiona, twarze, nogi innych ludzi i spokojnie na to patrzymy. Istnieją kultury, w których „kobiece” twarze, ramiona i podudzia są. Po trzecie wszystkie idee dotyczące „przyzwoitości” i „nieprzyzwoitości” są tylko przejściowym zjawiskiem dla określonej kultury na pewien okres historyczny. I one się zmieniają. Po czwarte chcę, aby moje ciało było spokojniejsze. Chcę, aby napięcie wokół niego odeszło od ludzi i społeczeństwa: ciało jest tylko ciałem. A społeczeństwo i ludzie będą mogli skierować uwolnione siły na coś dobrego ”- powiedziała Kazancewa.

Co sądzą o sprawie Cwietkowej?

Dwa tygodnie po oskarżeniu Cwietkowej, członkini PussyRiot, Maria Alochina, wyszła z pikietką na poparcie Julii. Na swojej stronie na Facebooku Alochina napisała, że ​​śledztwo nazwało zwykłe rysunki z częściami kobiecego ciała pornografią i chce wysłać dziewczynę do kolonii za nie:

– Przez cały ten czas Julia otwarcie mówiła i walczyła za osoby LGBT+, za wolność kobiet i kobiecego ciała oraz przeciw stereotypom. Proces odbędzie się na początku lipca, a wsparcie jest bardzo ważne dla Julii. Usuńmy tabu z kobiecej fizjologii: to nie jest pornografia i nie wada.

Koleżanki Marii Nadieżda Tolokonnikowa, uważa, że ​​takie sprawy pojawiają się z powodu patriarchalnych tradycji w społeczeństwie:

– Przez wieki tylko mężczyźni mogli mówić o kobiecym ciele. A kiedy mężczyzna maluje nagą kobietę, to nie jest to pornografia – to jest sztuka. Kiedy kobieta decyduje się mówić o swoim ciele w sposób najbardziej dla niej wygodny, to naturalne, że patriarchat się opiera. Jest to dla nich wygodne, naprawdę chcą, aby tylko mężczyźni mieli okazję rozmawiać o naszym ciele. A Julia próbuje odzyskać podmiotowość, podobnie jak wiele innych feministek i artystów – mówić w dogodny sposób o swoich narządach płciowych. I za to jest karana ”, powiedziała Tolokonnikowa.

W marcu reżyser Renata Litvinoцa opublikowała wideo na poparcie Сцшуелщцуо na swojej stronie na Instagramie. Opowiedziała historię Julii, zwracając uwagę na fakt, że artystлa chciałф zwrócić uwagę na prawa kobiet:

– Oglądałam ten projekt, widziałam te rysunki. Nie ma to absolutnie nic wspólnego z pornografią. Została zwolniona z aresztu domowego, ale nadal czeka ją 6 lat więzienia. Julia otrzymuje listy z pogróżkami, że chcą ją zabić. I chcę was apelować o ochronę tej bezbronnej młodej kobiety. W szczególności policji, która powinna chronić bezbronne kobiety.

Od samego początku za sprawą Cwietkowej śledziła artystka i dziennikarka z Petersburga Lola Nordik. Powiedziała „7×7”, że poznała Julię online: ona planowała przeprowadzenie kampanii „Niewinna” w Kosmomolsku nad Amurem, a Nordik była współorganizatorem tej akcji.

– Ogromna liczba artystów i ilustratorów zajmuje się nagością. Prace w stylu body positive rysują tysiące feministek, zarówno w Rosji, jak i w innych krajach. Zamiast Julii może być każdy z nas. W imieniu Julii wiele osób wypowiada się przeciwko represyjnemu systemowi, w którym można pójść do więzienia za nieszkodliwy obrazek lub repost. Historia Julii stała się okazją dla tysięcy ludzi do rozmowy o problemie stygmatyzacji i tabu naszych ciał. Wielu z tych, którzy brali udział w flash mobach na rzecz Julii, po raz pierwszy wypowiedziało się na temat fizyczności, edukacji seksualnej, body positive, a to bardzo ważna zmiana ”, – mówi Nordik.

Przyjacielka Julii, Jewdokia Cwietkowa, uważa, że ​​rysunki nie są głównym przedmiotem sprawy:

– Mimo całego hipokryzji i obiektywizmu w stosunku do kobiecego ciała, które istnieje w naszym społeczeństwie, wcale nie sądzę, że dzieje się tak z powodu rysunków. W tym przypadku rysunki są tylko kolejnym przejawem pozycji Julii, którą próbują stłumić. Myślę, że wiemy o tym, że Julia jest szczególnie prześladowana przez znanego homonegatywnego i radykalnego człowieka, a on coś wyrażnie ma do niej. O ile mi wiadomo, z jego wypowiedzi wynikały te sprawy, ale fakt, że ich posunięto, i oświadczenia, które Julia wielokrotnie pisała przeciwko niemu za prześladowania i groźby – nie, to prawdopodobnie o czymś mówi ”, powiedziała Jewdokia korespondentowi„ 7×7 ”.

Jewdokia martwi się, że z powodu swoich działań Julia będzie miała trudności z walką z systemem o wolność, ponieważ nie jest osobą publiczną. Dziewczyna powiedziała, że ​​próbuje regularnie kontaktować się ze swoją przyjaciółką. Mówi, że „humoru nie ma”, ale juz lepiej niż podczas aresztowania. Wtedy Julii nie pozwolono odwiedzić lekarza podczas silnego bólu zęba, a jej stan emocjonalny pogorszył się z powodu stresu.

– Teraz jest bardziej wesoła, ale zmęczona czekaniem, co jest zrozumiałe. Co sądzi o oskarżeniu? A jak myślicie? Podchodzi do tego ironicznie”, – dodała Jewdokia.

Julia Cwietkowa napisała na swojej stronie na Facebooku, że nie potrzebuje pieniędzy, ale uważa, że ​​ważne jest prowadzenie kampanii:

– Wydaje mi się, że kiedy widzimy niesprawiedliwość, musimy o tym porozmawiać. Mówcie w sposób, który jest najbliższy. Jeśli są to posty, napisz posty. Jeśli to obraz, narysuj je. Jeśli istnieje zasób pikiet, przejdź do pikiet itp. Jestem przekonana, że naszym zadaniem jako społeczeństwa obywatelskiego jest reagowanie na niesprawiedliwość. Często mówią mi: „Boimy się wyrządzić krzywdę”. Co jeszcze wiem? Moja sprawa jest na zamówienie, duże i poważne siły są skierowane przeciwko mnie. I szczerze mówiąc, nie mogą zrobić nic gorszego. Naprawdę nie wiem, jak mogliby pogorszyć moją sytuację. Nie mam pracy, którą boję się stracić, nie ma już projektów, za pomocą których można by na mnie wywierać presję, nie ma wrażliwych członków rodziny. Jest tylko moje „ja” i moja wolność. Drugą rzecz wciąż można mi odebrać, ale za pierwszą będę walczyć do końca.

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas