Śmierć za tapetę

Czas czytania: 4 min

Komitet Śledczy (SK) nie znalazł oznak zbrodni w zabójstwie mieszkańca Jekaterynburga Władimira Tauszankowa, zastrzelonego przez funkcjonariuszy Gwardii Narodowej (Rosgwardia) za domniemaną kradzież czterech rolek tapety. Informuje o tym „Nowaja Gazieta”.

SK stwierdził, że sprawa o zabiciu mężczyzny nie ma oznak przestępstwa, i odmówił wpisania go do księgi akt. W tym samym czasie Komitet Śledczy obiecał sprawdzić argumenty rodziców zabitego w dochodzeniu w sprawie kradzieży rolek tapety, w której podejrzewany był sam Tauszankow. Przypominają, że zamordowany popełnił poważne przestępstwo, grożąc nożem w trakcie kradzieży. Oprócz tego Tauszankow był wcześniej osądzony za handel narkotykami.

„Jakie inne oznaki przestępstwa są potrzebne, aby Komitet Śledczy zorganizował dochodzenie w sprawie śmierci danej osoby? Oczywiście jak najszybciej wyślemy odwołanie do sądu o bezczynności SK”, powiedział „Nowej Gaziecie” prawnik Aleksiej Buszmakow.

Rezonująca sprawa trwa od ponad miesiąca. 27-letni Władimir Tauszankow został zabity w nocy 1 czerwca podczas szturmu jego mieszkania przez funkcjonariuszy Rosgwardii. Śledztwo uważa, że chwilę przed tym Tauszankow ukradł cztery rolki tapety ze sklepu, po czym ukrył się w domu. Podczas operacji specjalnej rosgwardziści wystrzelili w mężczyznę 7 razy. Później w SK wszczęto postępowanie w sprawie użycia przemocy wobec przedstawiciela władzy. Stwierdzono, że Tauszankow był agresywny i rozpylił gaz łzawiący w obecności policjanta.

Od początku

Według lokalnych mediów, Władimir Tauszankow mieszkał sam i właśnie remontował swoje mieszkanie. Wieczorem 31 maja Władimir poszedł do sklepu przemysłowego po tapety. Jak podają pracownicy sklepu asystent handlowy podszedł do Tauszankowa i zaoferował pomoc w wyborze produktu, ale Władimir nagle go odepchnął, złapał cztery rolki tapety o łącznej wartości ośmiu tysięcy rubli (ok. 450 zł) i pobiegł do wyjścia. Jeden z kupujących w masce medycznej (może to był ochroniaż) i pracownik magazynu pobiegł za mężczyzną. Pomimo letniej pogody magazynier z jakiegoś powodu trzymał w rękach łom lodu.

Pracownik magazynu twierdził, że Tauszankow pokazał im nóż, więc go nie złapali. Filmik z pościgiem opublikował lokalny portal E1:

Jak widać na tym filmiku, Władimir zbliża się do domu szybkim krokiem, dwóch mężczyzn porusza się w pewnej odległości od niego, jeden ma łom do lodu. Jednak w rękach rzekomego złodzieja nie ma ani paczki zbiorczej, ani rolek z tapetami. Tauszankow wchodzi do windy i, podnosząc się na podłogę, próbuje złapać oddech (1:17).

Później zostało opublikowane nagranie z kamer sklepu, widać, jak Tauszankow wybiega ze sklepu z rolkami, a dwóch mężczyzn próbują go złapać. Grożąc nożem Władimir odstrasza ich i kieruje się w stronę domu.

O godzinie 19:00 pracownicy sklepu skontaktowali się z policją. Tauszankow nie otworzył policjantom drzwi. Dlatego funkcjonariusze później wrócili z ojcem domniemanego napastnika. Anatolij Tauszankow miał klucze do mieszkania syna.

Kiedy ojciec wszedł do mieszkania, syn nie pozwolił policji iść razem z Anatolijem, rozpylił gaz łzawiący na policjanta.

„Otworzyłem [drzwi] za pomocą kluczy”, powiedział Anatolij Tauszankow, „Wpuścił mnie, ale ich nie wpuścił. Zacząłem z nim rozmawiać: „Mówią mi, że ukradłeś tapetę”. Odpowiedział: „Nic nie ukradłem. Zapłaciłem za tapetę. A jakieś gangsterzy ścigali mnie”. Okazuje się, że to była ochrona sklepu. Co tam się stało, nie wiem. Był bardzo zdenerwowany, bardzo zdenerwowany. Siedział ze mną w stresie. Zapadła cisza. Potem słyszę – zaczęli pukać. Mówię: „Nie pukajcie, po co pukacie?” I powiedział do syna: „Usiądź tutaj, nigdzie nie idź”. A on wziął do rąk nóż, za pomocą którego wycinają tapetę…”

Policja wezwała specjalny oddział szybkiej reakcji Gwardii Rosyjskiej (SOBR). Pięć minut przed północą oddział specjalny zaczął szturmować mieszkanie.

Kiedy pracownicy Gwardii Rosyjskiej wyłamali drzwi, zastrzelili 27-letniego właściciela.

W mieszkaniu zmarłego znaleźli dwa noże, kusza, aerozol i pistolety airsoftowe.

Jak powiedział dziennikarzom ojciec zmarłego, po napadzie zabrano go na posterunek policji, gdzie próbowali go przekonać, że jego syn wziął go jako zakładnika, a policja go zwolniła. Matka Władimira jest zszokowana tym, co się stało. Nie rozumie, jak mogło się to stać jej synowi. Jedyne, czego jest pewna, to że w dzisiejszych realiach nie będą w stanie poznać prawdy i osiągnąć sprawiedliwości.

„Doszło do bezprecedensowej zbrodni”, powiedziała „Nowej Gazecie” Tatiana Merzliakowa, ombudswoman obwodu Swierdłowskiego. „Bilans przestępstwa popełnionego przez osobę oraz reakcja organów ścigania na to są całkowicie nieporównywalne. Przywołać, w przypadku kradzieży lub rabunku, siły szybkiego reagowania? Ta sytuacja rodzi wiele pytań. I wciąż nie słyszeliśmy odpowiedzi na nie. Bardzo mi to martwi”.

Po całym dniu milczeniu aby „obiektywnie zrozumieć tę sytuację” organy ścigania w końcu wydały oficjalny komentarz. Rosgwardia wydała komunikat, według którego „obywatel, który, nawiasem mówiąc, był wcześniej skazany za handel narkotykami, nie popełnił powiedźmy „drobnej” zbrodni, że ukradł tylko kilka rolek tapety, ale to był poważny napad, podczas którego groził nożem personelowi (część 2 art. 162 kodeksu karnego)”.

Przedstawiciele władzy twierdzą, że gdy siły specjalne weszły do ​​jego mieszkania, Tauszankow „trzymał w rękach przedmiot, który wyglądał jak broń automatyczna, wyrażał groźby wobec oficerów SOBR i zachowywał się agresywnie”. „W rezultacie, postrzegając jego działania jako sytuację naprawdę niebezpieczną, postanowiliśmy otworzyć ogień”.

Morderstwo w Jekaterynburgu było omawiane na Twitterze

W rosyjskim Twitterze hashtag #RussianLivesMatter („Życie Rosjan ma znaczenie”) pojawił się już 1 czerwca. Stał się analogiem do hasła „Black Lives Matter”, pod którym od 26 maja w wielu miastach na całym świecie obyli się się masowe protesty z pogromami.

Rosyjscy użytkownicy Twitter zastanawiali się, dlaczego trzeba zabić człowieka, nawet jeśli ukradł tapetę i nie otworzył drzwi przed policją.

Oprócz morderstwa w Jekaterynburgu przywoływane są również inne przypadki śmierci po użyciu siły przez policję. Wiele tweetów jest napisanych w języku angielskim – hashtag w pewnym momencie przeszedł do międzynarodowych trendów i przyciągnął uwagę użytkowników z innych krajów.

Wielu autorów tweetów mówi, że ważne jest, aby czuć się chronionym przez policję w dowolnym kraju, niezależnie od koloru skóry i preferencji politycznych. Według użytkowników w Rosji występuje duża arbitralność policji i nie dzieje się tak z powodu rasizmu.

„W Rosji kolor skóry lub płeć nie chroni przed policją: każdy może stać się ofiarą policyjnej brutalności i bezprawnego zachowania. Dla nas nie chodzi o rasizm. Chodzi o przetrwanie”, pisze jeden z użytkowników Twitter.

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas