Ekspert Paweł Łuzin: wojsko zagłosowało przeciw poprawkom 

Dlaczego rosyjskie wojsko głosowało przeciwko poprawkom do Konstytucji częściej niż inni obywatele? Na to pytanie odpowiada specjalista ds. stosunków międzynarodowych, ekspert rosyjskich sił zbrojnych, politolog Paweł Łuzin w swojej kolonce na Ridl.io.

Po głosowaniu nad poprawkami do rosyjskiej konstytucji eksperci wydali werdykt w sprawie całkowitego sfałszowania zarówno samej procedury, jak i jej wyników. Oficjalnie 77,92% głosujących (lub ponad 57,7 miliona ludzi) zagłosowało „Za” poprawki, a 21,27% (lub ponad 23,2 miliona) przeciw, przy frekwencji 67,97%.

Ekspert Paweł Łuzin zwraca uwagę, że w lokalach wyborczych, się znajdujących na terytorium lub przypisanych do jednostek wojskowych, odsetek osób, które powiedziały „nie” okazał się wyjątkowo wysoki nie tylko w porównaniu z wynikiem całkowicie rosyjskim, ale nawet w stosunku do regionu, w którym te miejsca się znajdują. Wiadomo, że w takich rejonach głosujące to personel wojskowy i cywilny baz wojskowych oraz ich rodziny.

Na przykład, w zamkniętej formacji administracyjno-terytorialnej (ZATO, miasto o statusie zamkniętego obiektu wojskowego) Zaozersk w obwodzie murmańskim, gdzie znajduje się jedna z okrętów podwodnych Floty Północnej liczba głosujących przeciwko poprawkom waha się od 43,91% do 50,14%. Jednocześnie w całym regionie Murmańska 36,33% opowiedziało się przeciwko zmianie rosyjskiej konstytucji.

Aby uniknąć problemów metodologicznych w analizowaniu danych Łuzin piszę, że próba szybkiego wyjaśnienia istniejących „anomalii” w głosowaniu wojska oraz ekstrapolacje, które są nieuniknione w tym względzie, wymagają dodatkowych badań wykraczających poza zakres jego publikacji. Dlatego pokazuje tabele z poszczególnymi lokalami wyborczymi, gdzie głosowali głównie wojskowi, w których odsetek przeciwników poprawek wynosi od 40% do 60% od liczby głosujących.

„Można z dużą pewnością stwierdzić, że podwyższony poziom głosowania w proteście w wielu garnizonach i ZATO w porównaniu z poziomem oficjalnym wcale nie jest anomalią, ale wynikiem głosowania bez przymusu przy braku oszustwa. Głosowanie w takich lokalach wyborczych może być nawet hipotetycznie wykorzystane jako wskaźnik prawdziwej postawy Rosjan wobec zmiany Konstytucji”, podkreśla ekspert.

Takich „anomalii” nie było w wojskowych lokalach wyborczych w wyborach do Dumy w 2016 r. ani w wyborach prezydenckich w 2018 r. Oznacza to, że dwa lata temu rosyjskie wojsko, personel cywilny baz wojskowych i członkowie ich rodzin wszędzie „organizowali” takie wyniki, jakie było od nich oczekiwano. Spowodowano to, prawdopodobnie rosnącym zmęczeniem od Władimira Putina nawet w armii oraz coraz bardziej irytującą rozbieżność między propagandą militarną a rzeczywistą sytuacją w armii, podsumowuje Łuzin.

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas