“Na chwilę obecną żyje” – Aleksiej Nawalny zapadł w śpiączkę

Czas czytania: 2 min

Opozycjonista Aleksiej Nawalny, umieszczony na oddziale reanimacji w szpitalu ratunkowym nr 1 w Omsku, jest w śpiączce, jest podłączony do respiratora (sztuczne płuco), poinformowała na Twitterze rzeczniczna Fundacji Walki z Korupcją Kira Jarmysz. Lekarz prowadzący Nawalnego powiedział, że polityk nigdy nie miał alergii.

Organy ścigania nie rozważają wersji celowego zatrucia Nawalnego.

„Aleksiej nadal jest podłączony do respiratora. Jest w stanie śpiączki w ciężkim stanie. Nie ma jeszcze wyników testów” – napisała.

Informację o śpiączce potwierdziła również lekarz prowadzący Nawalnego, Anastasia Wasiljewa. „Lecę teraz do Omska, nie mogę wyciągnąć żadnych wstępnych wniosków. Obecnie jest w śpiączce z powodu wentylacji mechanicznej. Nie pozwalają mi rozmawiać z lekarzem, ale Aleksiej nigdy nie był na nic uczulony. Ale jeśli występuje reakcja źrenic, to już jest dobrze, zwykle w przypadku zatrucia maślanem występuje rozszerzenie źrenic (rozszerzone źrenice). Staram się poznawać szczegóły krok po kroku przez Kirę, ale oczywiście nie można na podstawie tego wyciągać wniosków ”- powiedziała Wasiljewa.

W Ministerstwie Zdrowia Omskiego obwodu poinformowali RBK, że lekarze oceniają stan Nawalnego jako ciężki, ale stabilny. „Jego stan jest krytyczny, przebywa na oddziale intensywnej terapii nr 1 w szpitalu ratunkowym, specjaliści wszystkich profili pracują nad postawieniem diagnozy, aby dowiedzieć się, co jest z nim nie tak. Wszystkie analizy zostały wykonane, wszystkie badania zostały przeprowadzone” – poinformowała służba prasowa wydziału.

Nawalny zachorował w samolocie wkrótce po starcie z lotniska w Tomsku, leciał do Moskwy. Samolot wylądował awaryjnie w Omsku, opozycjonista został hospitalizowany w stanie nieprzytomności. Jego rzeczniczna Kira Jarmysz powiedziała, że to zatrucie. „Aleksiej został otruty czymś zmieszanym z herbatą. To była jedyna rzecz, którą pił rano. Lekarze twierdzą, że toksyna była szybciej wchłaniana przez gorący płyn” – napisała.

Źródło agencji Interfax w kręgach medycznych sugerowało, że Nawalny mógł zostać zatruty niezidentyfikowanym środkiem psychodysleptycznym.

„Wstępna diagnoza: ostre zatrucie przez niezidentyfikowanego psychodeptyka (psychodeptyki to substancje, które mogą wywoływać halucynacje)” – mówi źródło agencji.

Korespondent NGS55.ru Aleksander Zubow, który jest na miejscu, opowiedział, co dzieje się teraz w szpitalu, w którym leży Aleksiej Nawalny:

“Teraz policjanci dyżurują pod budynkiem szpitala, funkcjonariusze FSB, policja, Rosgwardia podjeżdżają do budynku. W jednym z budynków szpitala zorganizowano miejsca dla prasy. Jak na razie jest tylko jedna informacja od przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia, że ​​Aleksiej na chwilę obecną żyje” – powiedział Zubow.

Kierownictwo kawiarni na lotnisku w Tomsku, w którym pił herbatę Aleksiej Nawalny, przeprowadzi audyt wewnętrzny.

„Teraz wyjaśniamy wszystkie okoliczności, zbadamy nagrania z kamer monitorujących” – powiedział dyrektor i właściciel kawiarni dla Interfax-Siberia.

 Aleksiej Nawalny pije herbatę na lotnisku w Tomsku - zdjęcie t.me/moscowmap

Aleksiej Nawalny pije herbatę na lotnisku w Tomsku - zdjęcie t.me/moscowmap

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas