Nowaja Gazeta stworzyła petycję skierowaną do Putina w sprawie Białorusi

Czas czytania: 2 min

Przedstawiamy tłumaczenie petycji.

Rosyjscy wojskowi na Białorusi zakończą historię przyjaźni między narodami Rosji i Białorusi. Nie można tam wchodzić!

27 sierpnia prezydent Putin udzielił wywiadu dla telewizji Rossija, w którym zapowiedział utworzenie rezerwy funkcjonariuszy organów ścigania i bezpieczeństwa do ewentualnej pomocy Aleksandrowi Łukaszence. Według Putina taka rezerwa zostanie wykorzystana tylko wtedy, gdy protestujący obywatele Białorusi „przekroczą pewną linię”. Następnie sekretarz prasowy prezydenta Dmitrij Pieskow potwierdził, że takie formacje są przygotowywane w Rosji, ale nie potrafił odpowiedzieć na pytanie o przynależność do departamentów lub uzbrojenie.

Zbrojna interwencja w sąsiednim kraju wygląda na zwykłe szaleństwo i zadaje druzgocący cios Rosji i jej mieszkańcom.

Jednak rozsądni obywatele ocenili racjonalizm Kremla dokładnie w ten sam sposób w lutym 2014 roku: zakładano, że „przejęcia terytorialne” w Europie są przeszłością.

Leonid Gozman pisał jakiś czas temu w Nowej Gazecie, że tym razem kampanię antywojenną należy rozpocząć przed rozpoczęciem wojny, a nie jako reakcję na nią. Mówiono o tym jeszcze przed otruciem Aleksieja Nawalnego i ostatnimi wypowiedziami Kremla.

Teraz naszym obowiązkiem jako obywateli Rosji jest przekazanie przywódcom kraju w jak najbardziej przejrzystej formie:
nowa interwencja i ingerencja w sprawy suwerennej Białorusi jest absolutnie nie do przyjęcia i przerodzi się w katastrofę dla Rosji.

Jako pierwsi na groźbę ze strony Kremla zareagowali Białorusini, których setki tysięcy, pomimo tortur, protestują dziś przeciwko dyktaturze. Kiedy siły karne pojawiają się na ulicach Mińska, pamięć historyczna daje odpowiedź w postaci ruchu partyzanckiego.

Groźba operacji zbrojnej Rosji na terytorium Białorusi zamienia pokojowy protest przeciwko Łukaszence w narodowo-wyzwoleńczą walkę narodu białoruskiego.

Nie wolno dopuścić rosyjskich funkcjonariuszy bezpieczeństwa na Białoruś! A Kreml w tej chwili, przed fatalnym błędem, musi zobaczyć, że nie tylko Białorusini, ale i Rosjanie tego nie wybaczą.

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas