„Pytają nas: skąd jest taka wolność w Jekaterynburgu?”

W przemysłowej stolicy Uralu, Jekaterynburgu, wyłoniła się najbardziej aktywna społeczność LGBT w kraju. I stała się częścią miasta. Korespondent Nowej Gazety Ivan Żilin pisze o pierwszym „Ural pride week” w najbardziej brutalnym mieście Rosji i o wsparciu osób LGBT+ przez lokalne władze i media. 

Informacje o ruchu LGBT+ w rosyjskich mediach są z reguły jednoznaczne, mowa w takich materiałach zawsze dotyczy „rozwiązłości młodzieży” lub „braku duchowości”. Jednak od początku jesieni wiodące gazety Uralu opublikowały ponad 30 artykułów na temat LGBT+. Szczyt liczby artykułów przypadł na Ural pride week” we wrześniu. Jednak w przeciwieństwie do reszty Rosji, w Jekaterynburgu pisali o tym pozytywnie.

Centrum wśpierania osób LGBT+

Centrum wspierania osób LGBT+ zlokalizowane jest w samym centrum Jekaterynburga, powstało w 2014 roku przy wsparciu Rosyjskiej sieci LGBT, czyli rok po wejściu w życie w Rosji ustawy zakazującej „propagandy homoseksualizmu” wśród nieletnich. W ośrodku pracują psycholożka, prawniczka i koordynatorka. Wsparcie finansowe w ramach crowdfundingu zapewniają mieszkańcy Jekaterynburga, a także Fundacja “Potrzebna jest pomoc” („Нужна помощь”) i „Roizman Foundation”.

Centrum oferuje pomoc w kilku kierunkach: doraźne wsparcie finansowe dla osób LGBT + w trudnych sytuacjach życiowych, pomoc psychologiczna, porady prawne.

Na przykład prawnicy centrum mają za sobą sprawę napadu na Aleksandrę Karpenko, kobietę z Jekaterynburga. Mężczyzna, który ją uderzył, otrzymał 8 miesięcy pracy poprawczej. Równolegle w pracy jest kilka innych przypadków. „Policja bezstronnie prowadzi dochodzenie w takich przypadkach. Nie próbuje ich zabić”, – twierdzą pracowniczki ośrodka.

«W Jekaterynburgu zdecydowanie nie ma polityki, aby nie otwierać śledztwo w przypadkach, w których ofiary są osobami LGBT+»

W tym roku, od 7 do 13 września, udało się zorganizować festiwal Ural Pride Week, który obejmował wycieczki do miejsc związanych z osobami LGBT+ i wykłady na temat neutralności płci w modzie.

Początkowo, w styczniu, organizatorzy planowali zrobić coś na dużą skalę – pokazy filmów w Centrum Jelcyna, wykłady w innych miejscach i sprowadzenie prelegentów z innych miast. Jednak ze względu na ograniczenia covidowe i budżetowe wyszli z inną koncepcją – projekt kameralny, uwzględniający lokalną specyfikę. Były wykłady prelegentów Uralu na temat płci, feminizmu i innych aktualnych zagadnień, odbyli się dwie imprezy w przyjaznych odobom LGBT+ miejscach.

Zespół organizatorów i organizatorek otrzymał wiele gróźb. Z powodu hejterów musieli zamknąć komentarze na portalach społecznościowych. Grozili także partnerom. Bloger z Jekaterynburga Siergiej Koliaszikow, znany ze swojego patriotycznego stanowiska, napisał przeciwko nim skargę do FSB, prokuratury i prezydenta. Uważał, że festiwal powinien był zostać uprzejmie zatwierdzony, ale nie było to wymagane do uzyskania statusu prawnego od władz miasta – wszystkie imprezy odbywały się w pomieszczeniach prywatnych. Organizatorzy współpracowali tylko bezpośrednio z policją, aby zapewnić bezpieczeństwo. „Ogólnie wszystko poszło gładko”, – twierdzą.

Kozacy i działacze prawosławni

Podczas festiwalu na ulicach miast pojawili się „kozacy”. Próbowali przerwać i sprowokować spotkania, ale policji udawało się zachować porządek. Centralne media miasta wypowiadały się jednoznacznie o tych kozakach: „Opuście Jekaterynburg. I nie wracajcie”, „ Dorośli mężczyźni grożą dziewczynie. Wstydzicie się?”.

„Grupa mieszkańców, udająca <…> kozaków, ogłosiła się policją moralności i postanowiła przejąć kontrolę nad stylem życia mieszkańców miasta. <…> Ani państwo, ani opinia publiczna nie dały tym ludziom takich uprawnień. Mamy niesamowite miasto – pięknych, życzliwych, błyskotliwych ludzi. I można się z tego tylko cieszyć.”, – czytamy na łamach należącej do rządu Oblastnaja Gazeta opinię regionalnego rzecznika praw człowieka Tatiana Merzliakowa. Ona uważa:

«Prawa człowieka są szczególną dumą mieszkańców Jekaterynburga. I nie będzie inaczej»

Czy warto zauważyć, że w innych regionach Rosji tzw. kozacy mają dużo większą swobodę działania i niemal nieograniczone poparcie władz?

Nawet sami uralskie kozacy oświadczyli: „Osobiście ja i moi koledzy nie angażowaliśmy się w takie bzdury. Noszenie koszulek z symbolami LGBT+ nie jest przestępstwem” – powiedział w Znak.com Artiom Bolotow, przewodniczący organizacji kozackiej Isietskaja Linia.

Pracownicy Centrum Wsparcia zwracają uwagę, że osoby LGBT+ w mieście nie mają też poważnych konfliktów z prawosławnymi aktywistami. „Mogą przyjść na nasze wydarzenie, stanąć z ikoną, a następnie wyjść. Nie ma zorganizowanych ataków ani pobić. Był przypadek, kiedy na jeden z naszych wykładów przyszli ludzie o konserwatywnych poglądach. Wpuściliśmy ich, posadziliśmy na widowni, oni wysłuchali wykładu, wyrazili swój punkt widzenia i to tylko gdy moderator oddał im głos. Odbyła się normalna dyskusja. Wtedy wszyscy się rozproszyli”, – mówią działacze centurm i dodają: „Faktem jest, że Jekaterynburg to nie tylko miasto przemysłowe i fabriczne, ale także uralskie centrum edukacji i kultury”.

Nie wszystko jest tak tęczowo

19 listopada Sąd Rejonowy w Jekaterynburgu nałożył grzywnę w wysokości 50 tys. rubli (ok. 2500 zł) na mieszkankę Werę N. za prowadzenie grupy w sieci spółecznościowej Vkontakte „LGBT Jekaterynburg” (grupa została już usunięta). Jak powiedziała prawniczka Wery Anna Pliuszyna w poniedziałek 23 listopada na podstawie decyzji motywacyjnej z sądu planują złożyć odwołanie do sądu okręgowego.

Skargę na Werę napisała dyrektorka jednej ze szkół Tatiana Baturina i ewentualnie także pracownica tej szkoły Ekaterina Iljina. Ich zdaniem grupa we Vkontakte, której administratorem była Wera, promuje nietradycyjne wartości wśród nieletnich, ponieważ często publikowali wpisy od osób poniżej 18 roku życia.

Według Iljiny, jeśli nastolatki patrzą na takie posty od swoich rówieśników, to „mogą mieć falszywe wyobrażenia o niekonwencjonalnych stosunkach seksualnych jako możliwej normie z powodu niewystarczającego doświadczenia życiowego”.

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas