Nie będzie postępowania o doprowadzeniu do samobójstwa dziennikarki, która podpaliła się pod MSW

Komitet Śledczy w Niżnym Nowogrodzie odmówił wszczęcia postępowania karnego w sprawie doprowadzenia do samobójstwa dziennikarki Iriny Sławiny, która popełniła podpaliła się w pobliżu tamtejszego oddziału Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Rosji. Informuje o tym Kommiersant, powołując się na mecenasa Aleksandra Karawajewa, który reprezentuje rodzinę dziennikarki.

Według Karawajewa, Komitet Śledczy w Niżnym Nowogrodzie odmówił wszczęcia postępowania jeszcze 2 listopada, ale odpowiedni dokument został przekazany rodzinie Sławiny dopiero 13 listopada.

W uzasadnienie stwierdzono, że śledczy nie dostrzegli „obiektywnych przyczyn”, które wskazywałyby na „doprowadzenia do samobójstwa” lub „nakłaniania” do niego (art. 110 i 110.1 Kodeksu Karnego Rosji). W dokumencie stwierdzono również, że w trakcie przeszukania 1 października w mieszkaniu Sławiny stwierdzono „stosowne zachowanie uczestników [przeszukania]”.

Śledczy przedstawili także pośmiertne badanie psychologiczno-psychiatryczne. W uzasadnienie do decyzji Komitetu Śledczego o odmowie wszczęcia postępowania czytamy, że ​​dziennikarka „z dużym prawdopodobieństwem miała cechy zaburzenia psychicznego w postaci mieszanego zaburzenia osobowości”.

Śledczy uważają, że świadczy o tym częsta zmiana pracy, brak bliskich przyjaciół, zmiany nastroju i „ironiczno-egzaltowany sposób” pisania postów na portalach społecznościowych.

Komitet Śledczy podkreśla, że w sprawie, w której prowadzono przeszukanie, Sławina była tylko świadkiem. W odpowiedzi Rada Praw Człowieka przy prezydencie Rosji zażądała sprawdzenia zasadności przeszukania i nazwała treść dezycji Komitetu Śledczego „szczytem cynizmu”.

Jednocześnie Karawajew twierdzi, że czynności sprawdzające w sprawie samobójstwa Slawinej jeszcze trwają. Zaznaczył, że Komitet Śledczy zapowiedział jednak przygotowanie dokumentu o uchyleniu odmowy wszczęcia postępowania.

Irina Slawina, redaktorka naczelna Koza.Press, popełniła samobójstwo 2 października przed przed budynkiem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Niżnym Nowogrodzie. Krótko przed śmiercią napisała na Facebooku post, w którym obwiniała „Federację Rosyjską” za jej  śmierć. Około 7 nad ranem tego samego dnia funkcjonariusze przyszły przeszukać jej mieszkanie. Dziennikarka poinformowała, że policjanci szukali rachunków, ulotek i broszur, związanych z „Otwartą Rosją”.

Gubernator obwodu Niżnego Nowogrodu obiecał osobiście nadzorować śledztwo w sprawie okoliczności samobójstwa dziennikarki.

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas