Sąd Petersburga zamknął kawiarnię Zoom, myląc ją z platformą internetową

Sąd w Sankt Petersburgu zawiesił pracę kawiarni Zoom na 18 dni oficjalnie z powodu naruszenia prawa podczas pandemii koronawirusa. O tym informuje Sever.Realii. Wcześniej właściciele instytucji rozmawiali o możliwości partnerstwa informacyjnego z organizatorami LGBT+ Festiwalu filmowy Bok o bok. W końcu pokazy filmowe offline były odwołane i festiwal przeprowadzony online. 

Sprawdzające kawiarnie urzędnicy poinformowali, że w kawiarni nie przestrzega się dystansu społecznego przy barze, stoły są ustawione bliżej niż 1,5 metra od siebie, powietrze nie jest dezynfekowane za pomocą naświetlaczy bakteriobójczych, masek dla gości nie ma.

Przedstawiciel kawiarni w sądzie zwrócił się o oddalenie sprawy ze względu na brak przestępstwa. Według pozwanego środki ochrony były wystarczające, a przepisy sanitarne były przestrzegane. Właściciel kawiarni Paweł Sztejnlucht oszacował szkody spowodowane przestojem w  350 tysięcy rubli (około 17,5 tys. zł).

Kawiarnia Zoom została zamknięta 13 listopada za rzekome naruszenie norm sanitarnych w instytucji. Właściciel kawiarni wiąże zamknięcie z faktem, że dzień wcześniej do kawiarni przyszło kilka osób i zaczęło pić alkohol bez zachowania dystansu społecznego. Sztejnlucht sugeruje, że klienci, którzy niechętnie przestrzegali środków bezpieczeństwa z powodu koronawirusa, mogą nie być przypadkowi. Później okazało się, że Timur Bulatov, który pozycjonuje się jako aktywista od ochrony tradycyjnych wartości rodzinnych, napisał na policję skargę o sprawdzeniu kawiarni. Uważał, że instytucja może być gospodarzem festiwalu Bok o bok.

Organizatorzy festiwalu twierdzą, że nie zamierzali organizować imprezę w kawiarni Zoom, a jedynie rozmawiali o partnerstwie informacyjnym. Przypuszczalnie funkcjonariusze organów ścigania mogliby pomylić nazwę kawiarni z portalem wideokonferencji Zoom.

Festiwal filmowy LGBT+ Bok o bok w Sankt Petersburgu miał rozpocząć się 12 listopada, ale imprezę zakłóciła policja. Organizatorzy imprezy powiedzieli, że policja nie postawiła konkretnych żądań, ale zażądała opuszczenia imprezy przez wszystkich odwiedzających.

Festiwal filmowy odbył się online. Organizatorzy nie chcieli zagrozić zamknięciem innych obiektów. Stwierdzili, że ich partnerom grożono.

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas