Jedna trzecia Rosjan jest gotowa wyjść na protesty ekologiczne

Połowa Rosjan uważa, że ​​sytuacja środowiskowa w Rosji pogorszyła się w ostatnich latach, a jedna trzecia jest gotowa wyjść na protesty ekologiczne, podają Wiedomosti, powołując się na badanie Ogólnorosyjskie Centrum Badań Opinii Publicznej (WCIOM).

W ciągu ostatnich dwóch-trzech lat sytuacja ekologiczna w Rosji pogorszyła się, uważa połowa z ankietowanych Rosjan. Co trzecu ocenia sytuację środowiskową złe. Wynika to z danych z badania „Agenda środowiskowa: 10 miesięcy przed wyborami do Dumy Państwowej” przeprowadzonego przez WCIOM, ośrodkiem Zdanie odrębne oraz prokremlowski Instytut Ekspertów Badań Społecznych. 30% Rosjan twierdzi, że sytuacja ekologiczna w Rosji jest zła. W swoim regionie 36% respondentów ocenia sytuację w środowisku jako dobrą, a 31% – jako złą. Najgorszą sytuację oceniają mieszkańcy miast powyżej miliona – 39% respondentów twierdzi, że ich sytuacja jest zła. Z kolei wieśniacy zauważają, że ich sytuacja ekologiczna jest dobra – 42%. Według 53% w całej Rosji w ostatnich trzech latach sytuacja pogarsza się, 34% twierdzi tak o swoim regionie. Poprawę sytuacji środowiskowej w całej Rosji odnotowało zaledwie 12%.

56% Rosjan twierdzi, że władze regionalne i federalne nie są w stanie poradzić sobie z rozwiązywaniem problemów środowiskowych. Zdecydowana większość – 81% – uważa, że ​​protesty ekologiczne w ich mieście są mało prawdopodobne, 16% – że są możliwe, przede wszystkim mieszkańcy ponad milionowych miast mówią o możliwości protestów. Ale 35% Rosjan jest gotowych wziąć udział w protestach ekologicznych. Ich główne przyczyny to silne zanieczyszczenie zbiorników wodnych odpadami przemysłowymi (68%), nielegalne wylesianie (67%), pojawienie się wysypisk śmieci na wsi (67%) oraz zanieczyszczenie zbiorników miejskich śmieciami (67%).

„Z jednej strony respondenci uważają, że sytuacja ekologiczna w ich regionie wygląda mniej lub bardziej bezpiecznie, z drugiej strony co trzeci jest gotowy do udziału w akcjach protestacyjnych, jeśli będą miały one miejsce w ich mieście” – mówi Jekaterina Kurbangalejewa, dyrektor ośrodka Zdanie odrębne. Według niej następuje sublimacja niezadowolenia społecznego i narastającej irytacji, które narastają na tle napięć społecznych związanych z koronawirusem i pogarszającej się sytuacji społeczno-ekonomicznej: „To lęk o swoje zdrowie i bliskich, strach przed utratą dochodów i niepewność co do przyszłości rodziny i cały kraj, a kontur zewnętrzny się nagrzewa. Ponadto protesty środowiskowe są bezpośrednio związane z miejscem ich życia, którego zagrożenie respondenci postrzegają bardzo ostro”.

Prawie połowa – 48% badanych – uważa, że ​​ochrona środowiska jest jednym z głównych zadań państwa, że ​​jest to ważne zadanie, ale problemów priorytetowych jest więcej, mówi 39%. Zasadniczo Rosjanie otrzymują informacje o stanie środowiska w swoim regionie z sieci społecznościowych (39%) i telewizji regionalnej (32%). Rosjanie najpilniejsze problemy środowiskowe nazywają zanieczyszczeniem brzegów zbiorników i samych zbiorników śmieciami, a także ściekami przemysłowymi i ściekowymi, nielegalnym wylesianiem, niedozwolonymi wysypiskami w osadach lub w ich pobliżu.

Program ekologiczny nie jest obecnie praktycznie reprezentowany w polityce, pomimo faktu, że istnieją dwie całe partie ekologiczne – Zieloni i Zielona Alternatywa, mówi Kurbangalejewa: „Ale to w tym segmencie partyjnym są dwie ważne cechy: żadna z partii zielonych nie ma zrównoważone więzi z lokalnymi eko-aktywistami, a także programy środowiskowe są niezwykle zróżnicowane w zależności od terytorium i nie jest łatwo połączyć ich w jeden federalny. I chociaż program jest pożądany i rośnie, szanse istniejących partii zielonych są bardzo niestabilne”.

Globalne, trwałe problemy środowiskowe, takie jak zanieczyszczenie powietrza lub zbiorników wodnych, pożary lasów nie mogą prowadzić do protestów, nie zmieniają dramatycznie życia ludzi na ziemi, mówi analityk polityczny Aleksander Pożałow: „Potencjał mobilizacji i protestów oraz ich negatywny wpływ na wyniki głosowania są w tych przypadkach duże gdy problem jest zlokalizowany wokół konkretnego projektu, który pogarsza ustalony sposób życia ludzi. To wiele projektów urbanistycznych, rozbudowa składowisk, budowa spalarni itp”.

To nie przypadek, że zwiększony potencjał eko-protestów w dużych, ponad milionowych miastach – w końcu to tutaj najintensywniej toczą się procesy urbanistyczne – dodaje. „Według socjologii miast milionerów, a także Moskwy i Petersburgu coraz częściej uważa się, że władze miasta ignorują próby pozyskiwania przez ekoaktywistów poparcia władz… W wyborach do Dumy Państwowej konflikty ekologiczne mogą mieć istotny wpływ tylko na wynik wyborów w niektórych jednomandatowych okręgach wyborczych z przewagą wyborców miejskich, uważa Pożałow: „Jednak ze względu na lokalizację konfliktów środowiskowych taki program często wpływa na wybory do zgromadzeń ustawodawczych lub rad miejskich. Na poziomie konkurencji międzypartyjnej władze częściowo przechwycą problemy z porządku obrad partii Jednej Rosji, takie jak projekt Czyste Powietrze czy program zalesiania. Część protestujących eko-głosów może skierować się do Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej i Jabłoko lub za dwoma zielonymi partiami”.

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas