Rzekomy truciciel Nawalnego zdradza szczegóły zamachu

Aleksiej Nawalny zadzwonił do Konstantina Kudriawcewa, jednego z bohaterów śledztwa dziennikarskiego w sprawie udziału FSB w zatruciu polityka. O tym piszę Vtimes, powołując się na The Insider. Polityk przedstawił się jako zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa i były dyrektor FSB Nikołaj Patruszew.

Nawalny zapytał Kudriawcewa „dlaczego nic się nie udało”. Kudriawcew odpowiedział, że on sam wielokrotnie zadawał to pytanie, ale nadal uważa, że ​​operacja przebiegła zgodnie z planem i docenia pracę jej uczestników. Kudriawcew zasugerował, że gdyby Nawalny „leciał trochę dłużej, to wszystko mogło potoczyć się inaczej. <…> Samolot odegrał decydującą rolę”. Również decydującą role mieli pierwsze działania lekarzy w Tomsku.

Kudriawcew także wyjaśnił, że trucizna została nałożona na majtki: maksymalne stężenie toksycznej substancji może pozostać na majtkach Nawalnego, powiedział Kudriawcew, ponieważ właśnie wewnętrzne szwy majtek byli obrabione nowiczokiem.

Jednocześnie na ciele nie mogło być żadnych śladów nowiczoka, ponieważ „zostało ono umyte już w naszym szpitalu” – powiedział Kudriawcew. Zaznaczył, że ubrania ze śladami trującej substancji przekazał mu do czyszczenia „Michaił”, który kieruje miejscowym wydziałem antyterrorystycznym FSB. Jak dowiedział się The Insider, był to Michaił Waleriewicz Ewdokimow, którego wodać na fotografii ludzi w cywilnych ubraniach przebywających w tomskim szpitalu. Wiaczesław Kriukow, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Omsku, jest również na tym zdjęciu.

Aleksiej Nawalny zadzwonił też do Michaiła Ewdokimowa. Ten odmówił rozmowy telefonicznej, ale potwierdził, że przekazał ubrania Kudriawcewowi. Teraz ubrania Nawalnego, według Ewdokimowa, są w policji transportowej.

„Schludny, boi się wszystkiego. <…> Jest bardzo ostrożny, nigdy nie wykonuje niepotrzebnych ruchów” – opisał Kudriawcew w rozmowie telefonicznej osobowość Nawalnego.

Połączenie zostało wykonane przez specjalną aplikację, która umożliwa zmianę numeru, więc Kudriawcew pomyślał, że dzwonią z numeru służbowego (jak się okazało, z tego numeru służbowego dzwonił do niego najczęściej jeden z kolegów). Numer ten był również używany przez funkcjonariuszy FSB jako centrala do komunikacji z wysokiego ranga oficerami.

14 grudnia Belling Cat, The Insider, Der Spiegel, telewizja CNN i Fundacja Walki z Korupcją (FBK) opublikowały wspólne śledztwo w sprawie rzekomych uczestników operacji otrucia Aleksieja Nawalnego w Tomsku. Według dziennikarzy zamach na życie polityka zorganizowało i przeprowadziło ośmiu funkcjonariuszy FSB, wśród których był Konstantin Kudriawcew.

Śledztwo wykazało również, że Nawalnego zaczęto śledzić na początku 2017 roku, kiedy polityk zapowiedział chęć wzięcia udziału w wyborach prezydenckich. Służby wywiadowcze towarzyszyły politykowi podczas prawie wszystkich podróży. Autorzy śledztwa ustalili tożsamość pracowników biorących udział w zatruciu, porównując informacje rozliczeniowe telefonów komórkowych z bazami danych.

17 grudnia Władimir Putin skomentował śledztwo dziennikarzy. „To nie jest jakieś śledztwo, to jest legalizacja materiałów amerykańskich służb specjalnych. Nasze służby specjalne o tym wiedzą i używają telefonów tam, gdzie uznają to za stosowne. <…> Kto tego potrzebuje? Gdyby chcieli [otruć], doprowadziliby to do końca” – powiedział prezydent.

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas