W Archangielsku aktywista sądzony za udostępnienie teledysku Rammstein

Sąd w Archangielsku 29 grudnia zaczął rozpatrywać sprawę działacza obywatelskiego, byłego szefa lokalnego sztabu Nawalnego Andrieja Borowikowa. Oskarżono go o rozpowszechnianie pornografii, chodzi o udostępnienie w 2014 roku na portalu społecznościowym VKontakte klipu Pussy niemieckiej grupy Rammstein. Podczas pierwszego posiedzenia w sądzie nie stawili się świadkowie oskarżenia. Andriej Borowikow sam poinformował o tym korespondenta 7×7.

Jak podaje oskarżony głównym świadkiem jest Aleksander Durynin, były pracownik sztabu Nawalnego w Archangielsku, zwerbowany przez siły bezpieczeństwa. Jak powiedział Andriej Borowikow, Durynin przyszedł do biura z dyktafonem, przeprowadził tajne nagrania wideo i pytał Borowikowa o opublikowany film. Durynin miał nagrać na wideo i audio potwierdzenie, że sam aktywista opublikował teledysk na swoim koncie w 2014 roku. Pięć osób nieznanych Borowikowi są również świadkami oskarżenia.

– Przypadkowo zauważyli [teledysk Rammstein] na mojej stronie, byli bardzo urażeni i dostali jakiejś psychologicznej traumy. Ci ludzie i Aleksander Durynin nie pojawili się dziś w sądzie bez poważnego powodu. Prokurator chciał po prostu odczytać ich zeznania, aby osoby nie wyzywać te osoby do sądu. Oczywiście byliśmy przeciw. Moje stanowisko jest takie: jeśli mają zeznają przeciwko mnie, to niech powiedzą mi to prosto w twarz – powiedział Borowikow dla 7×7.

Zwolennicy działacza nie zostali wpuszczeni na sale.

Andriej Borowikow obecnie się znajduje pod zakazem opuszczania określonego miejsca pobytu, dlatego nie może uczestniczyć w wiecach i pikietach, ponieważ można to uznać za naruszenie zasad nałożonego środka zapobiegawczego.

– Nie mam okoliczności łagodzących, ale są obciążające. Wcześniej zostałem skazany na podstawie dadińskiego artykułu [art. 212.1 KK FR („Powtarzające się naruszenie procedury organizowania wydarzeń publicznych”)], nadal mam niezrealizowane skazanie. Nasze szanse na wygraną [w tym przypadku] są nikłe, mimo że jestem niewinny. Ale rozumiemy czas, w którym żyjemy i prowadzimy protesty. Wszystko może być. W każdym razie jestem niewinny i będę szukał prawdy, w razie potrzeby zwrócę się do ETPCz [Europejskiego Trybunału Praw Człowieka]. Mam nadzieję, że będę zaskoczony i uniewinnią mnie – skomentował Borovikov.

Kolejne posiedzenie sądu odbędzie się 22 stycznia. Sąd zażądał od prokuratury zaproszenia na spotkanie świadków.

W 2019 roku Sąd Okręgowy w Archangielsku uznał Andrieja Borowikowa za winnego na podstawie artykułu 212.1 Kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej („Powtarzające się naruszenia na wiecach”) i wyznaczył mu 400 godzin obowiązkowej pracy. Działacz był trzecim w Rosji skazanym na podstawie dadińskiego artykułu (nazwanego na cześć pierwszego skazanego działacza Ildara Dadina).

Andriej Borowikow wielokrotnie brał udział w wiecach i pikietach przeciwko budowie wysypiska śmieci na Szijes i podniesieniu wieku emerytalnego. W lipcu 2019 roku kierował siedzibą sztabu Nawalnego w Archangielsku.

Na początku września 2020 r. sąd nałożył na Andrieja Borowikowa karę w wysokości 4 tys. rubli (około 200 zł) na podstawie artykułu 6.13 Kodeksu wykroczeń administracyjnych („Propaganda narkotyków”) za publikację klipu Decla „Legalise” w sieci społecznościowej VKontakte.

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas