In memoriam: Siergieja Kowalowa wspominają Rosjanki i Rosjanie

W Moskiewskim Centrum imienia Andrieja Sacharowa w piątek pożegnano Siergieja Adamowicza Kowalowa, rosyjskiego dysydenta i obrońcę praw człowieka. Zmarł 9 sierpnia w wieku 91 lat. W imieniu Senatu na pogrzeb chciał przyjechać Bogdan Borusewicz, nie wpuszczono go jednak do Rosji

 

W Polsce był znany m.in. z obrony prawdy o zbrodni katyńskiej. A jak wspominają go Rosjanie i Rosjanki?

 

Władimir Kara-Murza, polityk: Kowalow to człowiek o niezwykłej przyzwoitości i nie mniej rzadkiej odwadze. Jeden z nielicznych, którzy bez szans rzucili wyzwanie straszliwemu systemowi totalitarnemu — i w końcu okazali się silniejsi. Naukowiec, dysydent, więzień polityczny, parlamentarzysta, rzecznik praw obywatelskich, współautor Konstytucji. Człowiek, którego imię na zawsze zapisało się w historii Rosji. I którego życie jest przykładem na to, że złu i kłamstwu można się oprzeć w każdych warunkach.

 

Oleg Czub, obrońca praw człowieka: Jedną z najbardziej znaczących dyskusji o rosyjskim ruchu praw człowieka na początku XXI wieku była „debata o rosie”. Ludmiła Aleksiejewa zawsze powtarzała: „Nim słońce wejdzie, rosa wyżre oczy”, co oznaczało starożytną maksymę żydowską: aby ocalić przynajmniej jedno ludzkie życie, nie można oczekiwać sprzyjających warunków i trzeba działać natychmiast tu i teraz, idąc na kompromis. Siergiej Kowalow niezmiennie odpowiadał, że rosy nie trzeba się bać, że granice moralne akceptowalnego kompromisu między obywatelem a reżimem są twarde i niedopuszczalne, i że rosyjski intelektualista nie może iść na żadne kompromisy z bezprawnym państwem.

 

Kiriłł Korotiejew, prawnik: Zasługa Kowalowa to poważne ograniczenie stosowania kary śmierci. Zaproponował konstytucyjną zasadą, zgodnie z którą każdy, kto jest zagrożony tym środkiem, może zwrócić się do ławników o rozpatrzenie jego sprawy. Jeszcze w 1990 r. zarzucano Kowalowowi, że kwestia ławników i sędziów zawodowych jest już rozstrzygnięta w Kodeksie postępowania karnego, więc dlaczego powinna być zawarta w Konstytucji? Kowalow odpowiedział na to, że jeśli przepis zostanie wpisany do Konstytucji, to instytucja ławników nie zostanie zniesiona przez zwykłą nowelizację Kodeksu postępowania karnego. Ławnicy są dzisiaj również w sądach rejonowych, a w 2008 r. przyjęto ustawę federalną, która ograniczyła kompetencje ławy przysięgłych do przestępstw zagrożonych karą dożywotniego pozbawienia wolności. Bez względu na to, jak bardzo wówczas autorzy tego prawa chcieli zlikwidować ławników, nie mogli tego zrobić, dzięki normie konstytucyjnej sformułowanej i zaproponowanej przez Siergieja Kowalowa.

 

Stanisław Dmitrijewski, działacz: Siergiej Kowalow to osoba, której zawdzięczam wolność. W latach 2005–2006, kiedy byłem więziony za „ekstremizm”, Siergiej Adamowicz regularnie przyjeżdżał do Niżnego Nowogrodu na wszystkie rozprawy sądowe — najpierw jako świadek obrony, a potem po prostu jako osoba wspierająca.

 

Olga Własowa, działaczka społeczna: Najbardziej zapamiętałam naszą podróż do Permu… Siergiej Adamowicz osobiście oprowadził mnie po Muzeum Represji Perm 36, gdzie siedział… Pokazał plac do spacerów z murem o wysokości 2 metrów, nad którym od góry rozciągnięty był drut kolczasty. Kiedy zrobiło się ciemno, weszliśmy na ten dziedziniec i przez kraty patrzyliśmy na gwiazdy Uralu na wysokim, czystym niebie. Jedno z najsilniejszych wrażeń, za które jestem tak wdzięczna Siergiejowi Adamowiczowi.

 

Aleksandr Czerkasow, Memoriał: Jakoś zadano Kowalowowi pytanie: „Mówi Pan, że system jest zepsuty, pchnij palcem i się zawali. Ale to samo mówiono o Bizancjum!”. Kowalow miał odpowiedzieć: „Cóż, trzysta lat – ten czas mi odpowiada!”. Ta postawa okazała się słuszna – reżim upadł w niespełna trzydzieści lat, ale tylko dlatego, że Siergiej Adamowicz i jego przyjaciele byli „maratończykami”, nie spodziewając się szybkiego zwycięstwa.

 

Jelena Rusakowa, polityczka: Jego poczucie prawdy i sprawiedliwości było nienagannym. W przeciwieństwie do wielu innych, umiejętnie bronił prawdy nie ustępując pod naporem oszczerstw i gróźb. Nie uciekaj od bolesnej, niewygodnej prawdy. Prawdziwa moc, która przemawiała niskim głosem, niezmiennie uprzejma, poprawna. Prawdziwa obywatelskość, które tak rozwściecza „patriotów” na usługach rządu.

 

Julij Rybakow, artysta: Był odważny — pamiętam go w oblężonym Groznym, w nocy idziemy ulicą, nad głowami gwiżdżą kula. Kowalow zatrzymuje się i odwracając się do strzału, pyta: czy to federałowie, czy Czeczeni? Wyciągamy go z otwartego miejsca… Był nader skrupulatnym legalistą, sprzeciwiał się idei lustracji dla przywódców zbrodniczego reżimu sowieckiego. Obawiał się, że zacznie się „polowanie na czarownice”, że obok tych, którzy byli bezpośrednio winni represji i łamania praw człowieka, ucierpią także niewinni ludzie. Był uczciwą i bezinteresowną osobą, z głębokim poczuciem sprawiedliwości i honoru.

 

Zebrał Igor Isajew

Zdj.: Memoriał