„Walka z lękiem w Rosji i poza nią“

Fundacja Borysa Niemcowa dla Wolności (Bonn, Niemcy), Fundacja WOT (Warszawa, Polska) oraz Fundacja Friedricha Naumanna dla Wolności (Biuro w Moskwie, Rosja) organizują w Warszawie w dniach 9-10 października tegoroczne Forum Niemcowa pod hasłem “Walka z lękiem w Rosji i poza nią“. Forum Niemcowa jest jedną z najważniejszych platform dialogu pomiędzy politykami, aktywistami, intelektualistami i dziennikarzami z Rosji, Europy i Stanów Zjednoczonych, którzy podzielają wartości liberalne i wspierają porozumienie pomiędzy Rosjanami i Europejczykami. Forum poświęcony jest dziedzictwu Borysa Niemcowa, byłego Wice-premiera rządu rosyjskiego i lidera opozycji, który został zamordowany w 2015 roku.

Uczestnicy tegorocznego Forum będą rozmawiali o lękach, które zdominowały rosyjską politykę wewnętrzną, relacje z sąsiadami oraz dialog pomiędzy Rosją a Europą. Program Forum obejmuje dwie sesje plenarne oraz dziewięć dyskusji panelowych na najbardziej poruszające tematy związane z Rosją. Z Lekcją Wolności w dniu otwarcia Forum wystąpi prof. Francis Fukuyama z Uniwersytetu Stanford.

Forum organizowany jest przy wsparciu Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP w ramach programu „Dyplomacja Publiczna 2019”, Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej, Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, Ambasady Wielkiej Brytanii w Polsce, Ambasady Republiki Czeskiej w Polsce oraz Miasta Stołecznego Warszawa.

Po aneksji Krymu w 2014 roku w Rosji nasiliły się represji przeciwko społeczeństwu obywatelskiemu. Władza systematycznie ogranicza prawo obywateli do zebrań publicznych i protestów, wprowadziła cenzurę w Internecie, rozprawia się nawet z najmłodszymi uczestnikami ruchu protestacyjnego. Liczba więźniów politycznych na początku 2018 przekroczyła 200 osób, wśród nich ponad 70 to obywatele Ukrainy. Kreml przez podkontrolne media promuje obraz „oblężonej twierdzy” i co raz bardziej izoluje Rosjan od Europy, na poziomie zarówno politycznym i gospodarczym, jak i na poziomie kontaktów międzyludzkich. Narastająca agresja ze strony urzędników i propagandystów po jednej stronie zniechęca ludzi do udziału w życiu publicznym, po drugie – wypycha tych bardziej otwartych i ambitnych z kraju. Jak wskazują opublikowane w styczniu 2019 badania, tylko w ciągu ostatnich 3 lat ponad 10,6 mln Rosjan wyjechali ze swojego państwa na zawsze.

Agresywna retoryka i polityka władz rosyjskich wpływa także na państwa Unii Europejskiej: obok strachu przez Rosją jako państwem rośnie strach przed Rosjanami jako narodem. Tak, według polskiego CBOS w ubiegłym roku temu zaledwie 18% Polaków miało pozytywny stosunek do Rosjan, podczas gdy w latach 2009-2013 ta liczba przekraczała 30%. Kreml poprzez swoje media i ekspertów promuje narrację, że w Rosji nie ma skutecznej opozycji, nastroje protestacyjne są na niskim poziomie, że Rosja ma swoją szczególna drogę, i nigdy nie zaakceptuje europejskiego planu transformacji bo Rosjanie „mają inną mentalność”. Rozpowszechnienie tej narracji w Ukrainie i UE prowadzi do tego, że nawet eksperci często zupełnie odrzucają możliwość zmian w Rosji nawołując do nowego izolacjonizmu.

Podobna sytuacja niesie zagrożenie zarówno dla rosyjskiego społeczeństwa, jak i dla jego europejskich sąsiadów. Po pierwsze, rosyjscy aktywiści ryzykują zostać bez tak ważnego wsparcia ze strony Zachodu tylko z powodu słabego rozeznania o zakresie i wynikach ich działalności. Po drugie, bez adekwatnej i rzetelnej oceny tego, co się dzieje w Rosji, ulegając lękom i stereotypom Europa staje się nie bardziej, lecz mniej bezpieczna. Pozbawiona możliwości manewru dziś, a tym bardziej jutro, w przypadku gdy sytuacja polityczna za wschodnią granicą zacznie się dynamicznie zmieniać.

Osobno przedstawia się problem diaspory rosyjskiej w państwach UE – jak zintegrować migrantów ostatniej fali, oraz jak zaangażować rosyjska diasporę prodemokratyczną do współpracy z europejskimi kolegami i rosyjskimi aktywistami na miejscu.

Ma miejsce również kryzys rosyjsko-ukraińskiego dialogu: brakuje platform dla jego prowadzenia, trudno jest też pozbyć się wzajemnej podejrzliwości i wypowiadania pretensji, stałego utożsamiania partnera z jego państwem, atmosfery wrogości.

Żeby przezwyciężyć ten impas wzajemnej niewiedzy, nieufności i ulegania pokusie łatwych rozwiązań, potrzebujemy intensyfikacji dialogu pomiędzy rosyjskim a europejskimi społeczeństwami obywatelskimi według nowych scenariuszy. Potrzebujemy zróżnicowanej wiedzy nie tylko o tym, co się dzieje na Kremlu i w kręgu przyjaciół Putina (a właśnie na tym skupia się 90% zachodnich analiz i publikacji prasowych), ale również o sytuacji w gospodarce, wydarzeniach regionalnych, ruchach młodzieżowych, kulturze wysokiej i popularnej. Natomiast Rosjanom przydałaby się wiedza o tym, jak na ich kraj i jego problemy patrzą eksperci spoza kilku renomowanych angielskojęzycznych ośrodków analitycznych. Społeczeństwo rosyjskie i społeczeństwa europejskie odczuwają wyraźny brak solidarności: gdy w świecie zglobalizowanym co raz więcej wyzwań dotyczą wielu państw i narodów, Europa i jej sąsiedzi mają coraz mniej platform do wymiany zdań i wypracowania wspólnych rozwiązań.