Syberia w ogniu

Greenpeace nazywa pożary na Syberii i Dalekim Wschodzie Rosji katastrofą skali globalnej. Najgorzej jest na połnocy Kraju Krasnojarskiego, w obwodzie irkuckim i w Jakucji.
Rosyjskie Ministerstwo Przyrody podjęło w końcu działania w celu ugaszenia pożarów, ale zdaniem ekologów za późno.

 

My country on fire.We already lost a lot of forests and wild animals. Government doing nothing. I don't know what…

Posted by Ali Feruz on Tuesday, July 30, 2019

 

Tajga płonie co roku, ale tego lata skala pożarów osiągnęła rekordowy poziom. Ich wkład w zmiany klimatu wyniósł 166 mln ton dwutlenku węgla, co odpowiada rocznej emisji spalin przez wszystkie samochody w dużym państwie Europy (ok. 36 milionów) – alarmuje rosyjski oddział Greenpeace.

Sadza, która dostaje się do atmosfery podczas pożarów syberyjskich, osiada w Arktyce i przyspiesza topnienie lodu, co jeszcze bardziej przyspiesza zmiany klimatu.

Pomimo deklaracji rosyjskich władz powierzchnia pożarów na Syberii nie zmniejsza się, a w ciągu najbliższych tygodni może się wręcz pogorszyć w związku z niekorzystnymi warunkami pogodowymi. Już teraz płonie ponad 4,3 mln hektara lasów, co odpowiada powierzchni całego obwodu moskiewskiego.

Eksperci rosyjskiego Greenpeace twierdzą, że pożary należało gasić na wczesnym etapie. Nie robiono tego jednak z powodu obowiązującego w Rosji prawa. Federalne ustawodawstwo przekazało sprawę walki z pożarami w tak zwanych „strefach kontroli”, gdzie dochodzi do 90% pożarów, regionalnym komisjom ds. sytuacji nadzwyczajnych. One zaś często decydują, że gaszenie pożaru nie ma sensu, jeśli ogień nie zagraża ludności, a prognozowane straty z powodu pożaru są mniejsze od prognozowanych kosztów gaszenia. Gubernator Kraju Krasnojarskeigo Aleksandr Uss powiedział, że pożary to „typowe zjawisko przyrodnicze, z którym walczyć nie ma sensu, a nawet może to gdzieś zaszkodzić” (zob. https://www.youtube.com/watch?reload=9&v=_W5TeLy6k5Q). Podobną opinię wyraził doradca szefa Rossielchozu, Federalnej Agencji Gospodarki Leśnej, Aleksandr Agafonow. Rząd federalny wmieszał się do sprawy dopiero pod sam koniec lipca, gdy ogólna powierzchnia pożarów na Syberii i w Jakucji przekroczyła 3 mln hektarów.

Greenpeace żąda od władz skierowania do walki z pożarami dodatkowych sił, ujawnienia całej prawdy o ich skutkach oraz zmiany stosownego ustawodawstwa, aby podobna katastrofa nie powtórzyła się w przyszłości. Petycję w tej sprawie, zainicjowaną przez Greenpeace, podpisało już ponad 380 tysięcy osób, zaś petycję o wprowadzenie na terytorium Syberii stanu wyjątkowego – już ponad milion.