W Rosji sąd ogłosił pierwszy wyrok w sprawie „niepożądanej organizacji”

Sąd Rejonowy w Jekaterynburgu uznał byłego koordynatora oddziału „Otwartej Rosji” Maksima Wernikowa za winnego w związku z uczestnictwem w działalności niepożądanej w Rosji organizacji*informuje znak.com. Wernikow został skazany na 300 godzin prac społecznych. „Nałożenie innego rodzaju kary może pociągać za sobą jej unikanie” – oznajmił sędzia.

Należy zauważyć, że prokuratura właśnie tyle prosiła dla Wernikowa, „biorąc pod uwagę pozytywną charakterystykę i stan zdrowia oskarżonego”. Wernikow nie przyznał się do winy, bo on i jego obrona są przekonani, że rosyjska „Otwarta Rosja” nie ma żadnego związku z Open Russia Civic Movement (brytyjska niepożądana organizacja), która została oficjalnie zlikwidowana.

Zgodnie z dochodzeniem od 2017 r. Maksim Wernikow uczestniczył w aktywnościach Otwartej Rosji i po uznaniu organizacji za niepożądaną otrzymał dwie grzywny na podstawie art. 20.33 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych Federacji Rosyjskiej. Następnie Wernikow powiedział, że opuszcza organizację, bo trzeci odnotowany fakt udziału w jej pracy pociągnie za sobą postępowanie karne.

Rezygnacja z uprawnień koordynatora nie pomogła. Śledczy znaleźli świadka (w aktach sprawy występuje pod imieniem „Iwanow”), który powiedział, że Maksim zrezygnował „formalnie” i nadal uczestniczył w „Otwartej Rosji”, mianowiecie systematycznie promował wydarzenia organizacji na swojej stronie w sieci społecznościowej VKontakte i brał w nich udział. Ten sam tajemniczy „Iwanow” stwierdził w sądzie, że wiedział, iż „Otwarta Rosja” została założona i sfinansowana przez Michaiła Chodorkowskiego, co pozwoliło śledztwu powiązać zakazaną organizację z rosyjską „Otkrytką”.

Obrona Wernikowa nalegała, że nie ma żadnego związku między niepożądaną organizacją Open Russia a Otwartą Rosją, że ​​po opuszczeniu organizacji Wernikow był obecny na wydarzeniach wyłącznie jako dziennikarz, co nie jest prawnie zabronione, i że nawet Ministerstwo Sprawiedliwości Rosji przyznało, że w Rosji nie ma oddziałów organizacji uznanych za niepożądane, chociaż w tym czasie istniała już „Otwarta Rosja”.

Tymczasem z orzeczenia sądu wynika, że ​​Wernikow uczestniczył w wydarzeniach „Otwartej Rosji” umyślnie, aby stworzyć zagrożenie dla bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.

„Sąd ocenia niewielką zmianę nazwy ruchu jako konspirację” (o wpisach Wernikowa, w których Otwartą Rosję nazwał „otkrytką”) – zaznaczone w wyroku. „Sąd nie widzi powodu, by nie ufać świadkom ujawniających pozwanego”.

Po ogłoszeniu wyroku obrona Wernikowa ogłosiła, że ​​zajmie się go odwołaniem.

Należy zauważyć, że wyrok Maksima Wernikowa był pierwszy w Rosji w sprawie dotyczącej działań „niepożądanej organizacji”. Pierwszą oskarżoną została aktywistka z Rostowa nad Donem Anastazja Szewczenko, która jest w areszcie domowym od początku ubiegłego roku. Zostały również wniesione zarzuty przeciwko Janie Antonowej, byłej koordynatorce Otwartej Rosji w Krasnodarze, Aleksandrowi Saweljowi, działaczowi z Krasnodaru i Antonowi Michalczukowi, szefowi ruchu w Tiumeniu.

Źródło internetowe:
https://www.znak.com/2020-02-11/v_ekaterinburge_sud_oglasil_pervyy_v_rossii_prigovor_po_delu_o_nezhelatelnoy_organizaci

 

* Pojęcie “organizacji niepożądanej” wprowadziła ustawa, która weszła w życie w 2015 roku. Na jej mocny prokurator generalny Rosji może bez decyzji sądu i bez jakiejkolwiek procedury odwoławczej nadać taki status dowolnej organizacji zarejestrowanej poza granicami Rosji, tj. organizacji zagranicznej lub międzynarodowej, którą władze Rosji uznają za zagrażającą stabilności państwa. Oznacza to całkowity zakaz prowadzenia jakiejkolwiek działalności Rosji, kary do 3 lat pozbawienia wolności dla pracowników z obywatelstwem rosyjskim kontynuujących tę działalność, a także zakaz publikowania informacji o tych organizacjach przez organizacje rosyjskie, które w przeszłości otrzymywały od nich wsparcie. Dotychczas status “organizacji niepożądanej” otrzymało 19 organizacji. W pierwszej kolejności wyróżniono tak amerykańskie fundacje zajmujące się tzw. pomocą demokratyzacyjną, czyli m.in. wspieraniem rozwoju społeczeństwa obywatelskiego.Click here to change this text