Ambasada Rosji w Czechach nie użyje Pl. Borysa Niemcowa jako oficjalny adres

Czas czytania: 2 min

Władimir Kara-Murza podaje na swoim Facebooku, że Ambasada Rosji w Czechach powiadomiła Ministerstwo Spraw Zagranicznych tego kraju, że nie zamierza używać jako oficjalny adres „toponim „Plac Borysa Niemcowa”, który nagle pojawił się w stolicy Czech”, i użyje adresu urzędu konsularnego znajdującego się na najbliższej ulicy. W momencie pisania tego tekstu nieistniejący adres nadal pojawia się na stronie internetowej misji dyplomatycznej – „Plac Pod Kasztanami”, który w lutym decyzją podjęta przez władze Pragi został przemianowany na Plac Niemcowa.

Pamięć o rosyjskim wicepremierze, gubernatorze i parlamentarze została uwieczniona w czterech światowych stolicach, oprócz Pragi są to Waszyngton, Wilno i Kijów. We wszystkich tych miastach place i skwery Borysa Niemcowa znajdują się w pobliżu rosyjskich ambasad.

Trudno wyobrazić sobie gest bardziej przyjazny dla Rosji – nazwać plac przed ambasadą Rosji na imię rosyjskiego męża stanu. To znak szacunku i solidarności. Tak więc w 1987 roku w Moskwie, niedaleko Ambasady Szwecji, pojawiła się ulica Olofa Palme, a w kilkudziesięciu miastach na świecie są ulice i miejsca pamięci poświęcone Martinowi Luther Kingowi i Johnowi F. Kennedy’emu, amerykańscy dyplomaci mają zaszczyt uczestniczyć w ceremoniach otwarcia.

Reakcja władz rosyjskich na utrwalenie pamięci rosyjskiego polityka jest niewytłumaczalna. Najgorsi wrogowie Rosji nie mogliby pisać oburzonych apeli lepiej niż rosyjscy urzędnicy. Próba „demontować wizerunek Rosji” (głowa Państwowej Komisji Dumy do Spraw Międzynarodowych Leonid Słucki najwyraźniej próbował powiedzieć „demonizować”); „manifestacja płytkiej polityki” (ambasador Federacji Rosyjskiej na Litwie Aleksander Udałow); „działania mające na celu wpływ na wewnętrzne procesy polityczne” (oficjalny przedstawiciel rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa).

„Co uniemożliwiło przedstawicielom rosyjskiej ambasady wziąć udział w wydarzeniach związanych z pojawieniem się Borys Niemcow Plaza w Waszyngtonie? – napisał Wiktor Szenderowicz dzień po otwarciu placu, – Były wicepremier rządu rosyjskiego, wybitny mąż stanu, nikczemnie zamordowany przez czeczeńskich bandytów. (…) Mogliby wyjść, postać z opłakanymi twarzami, złożyć kwiaty, udałoby się wydać się inteligentnymi, ale nie. Nie wyszli. A jeśli się nad tym zastanowić, to wygląda na spowiedź”.

Władimir Kara-Murza potwierdza: sam wysłał (listem poleconym, za powiadomieniem) ambasadorowi Rosji w Waszyngtonie Anatolijowi Antonowowi zaproszenie na ceremonię otwarcia placu Niemcowa. Wysłał to samo zaproszenie do Aleksandra Udałcowa w Wilnie. Wie, że zaprosili także ambasadora Rosji w Pradze, Aleksandra Zmejewskiego. (Od 2016 r. w Kijowie nie ma ambasadora Rosji). Zamiast odpowiedzi – filipiki i démarche, podobne do tych podanych powyżej.

Na koniec Władimir Kara-Murza dodaje: „Ponownie przeczytałem ten tekst i zdałem sobie sprawę, że się myliłem. „Reakcja władz rosyjskich na utrwalenie pamięci rosyjskiego polityka jest niewytłumaczalna”. Jest oczywiście wytłumaczalna, ale tylko wtedy, gdy władze rosyjskie uznają swoją odpowiedzialność za zabójstwo Borysa Niemcowa. Tylko wtedy pojawienie się na placu Niemcowa przed ambasadą Rosji może być postrzegane jako wyzwanie. Spowiedź, jak już powiedziano. Nie mam wątpliwości, że któregoś dnia wszystko się zmieni, a ulice Niemcowa pojawią się nie tylko w Pradze i Waszyngtonie, ale także w Niżnym Nowogrodzie i Moskwie. A państwo rosyjskie będzie dumne z tego, że nasze ambasady w obcych krajach stoją na placach noszących imię obywatela rosyjskiego”.

 Zdjęcie - Vladimir Kara-Murza, facebook.com

Zdjęcie - Vladimir Kara-Murza, facebook.com

Посольство России в Чехии уведомило МИД этой страны, что не намерено использовать в качестве своего официального адреса…

Posted by Vladimir Kara-Murza on Wednesday, April 22, 2020

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas