Już można bezkarnie strzelać, otwierać samochody i nie przedstawiać się

Czas czytania: 3 min

Rząd przedstawił projekt ustawy, która rozszerza uprawnienia policji. „Mediazona” opowiada o głównych innowacjach, a prawnik Witalij Czerkasow wyjaśnia, do czego mogą doprowadzić.

Policja nie będzie musiała się przedstawiać

Obecnie ustawa  dotycząca policji wskazywała, że podczas kontaktu z obywatelami pracownicy byli zobowiązani podać swoje stanowisko, nazwisko, na żądanie przedstawić zaświadczenie, a także wyjaśnić, jakie są ich roszczenia. Jeśli dana osoba jest zatrzymana, policjant jest zobowiązany do podania przyczyny zatrzymania i wyjaśnienia obywatelowi swoich praw.

Teraz rząd postanowił usunąć słowo „zobowiązani” z ustawy. Ponadto w ustawie pojawi się klauzula, że ​​„w przypadku zaistnienia okoliczności zagrażających życiu i zdrowiu funkcjonariusza policji lub innych obywateli, a także jeżeli konieczne jest natychmiastowe zaprzestanie przestępstwa lub wykroczenia administracyjnego”, funkcjonariusz może przedstawić się i wyjaśnić powód zatrzymania już po fakcie.

Prawnik Witalij Czerkasow, współpracujący z organizacją praw człowieka „Zona Prawa”, mówi, że w rzeczywistości zasada ta już obowiązuje, chociaż nie jest zapisana w prawie. „Wszyscy wielokrotnie byliśmy świadkami sytuacji , na przykład z miejsca niektórych wydarzeń publicznych, gdy uczestnicy tych działań i otaczający ich ludzie krzyczeli do pracowników:„ Przedstaw się! Przedstaw się!”, ale pracownicy, idą do uczestnika jakiegoś rajdu, bez wyjaśnienia przyczyn, bez przedstawienia się, wykręcają rękę i eskortują go do salonu samochodu służbowego” – mówi prawnik.

Czerkasow podkreśla, że ​​ani on, ani jego koledzy prawnicy nie byli w stanie ostatnio odwołać się do odmowy policji przedstawiać się w prokuraturze, w sądzie lub w kierownictwie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

„Oznacza to, że de facto zarówno pracownicy, jak i organy nadzorcze pogodziły się, że w szczególnych przypadkach nie ma takiej potrzeby. Dlatego teraz, jeśli taka poprawka zostanie wprowadzona, działania te będą oparte na wymogach prawa ”- dodaje Czerkasow.

Według niego, teraz jeszcze trudniej będzie udowodnić swoją rację ofiarom przemocy policyjnej – ofiary nie będą znać nazwisk i stanowisk pracowników, co oznacza, że ​​nie będą w stanie wskazać w skardze, kto dokładnie je pobił.

Pracownicy będą mieli prawo otwierać samochody

Rząd proponuje dodanie artykułu do ustawy, który pozwoli oficerom bezpieczeństwa otwierać samochody. Teraz policja ma prawo jedynie przenikać do pomieszczeń mieszkalnych i niemieszkalnych, a także wchodzić na działki. Teraz policja będzie mogła włamać się do samochodu, jeśli:

– ratuje komuś życie;
– zapewnia  „bezpieczeństwo obywateli lub bezpieczeństwo publiczne w przypadku masowych zamieszek i sytuacji nadzwyczajnych”;
– zatrzymuje podejrzanych lub oskarżonych;
– zapobiega przestępstwom;
– uważa, że osoba w samochodzie jest pijana i popełniła przestępstwo;
– wierzy, że w samochodzie są przedmioty wycofane z obrotu;
– sprawdza komunikat o groźbie ataku terrorystycznego;
– ustala okoliczności wypadku.

Prawnik Czerkasow mówi, że ta norma już obowiązuje, chociaż policja oficjalnie nie ma takiego uprawnienia: „Gdybyśmy osobiście nie byli świadkami, widzimy wszystko na materiałach wideo, jak policjanci łatwo włamują się do samochodów bez obaw. Sam jestem byłym funkcjonariuszem policji i doskonale wiem, że szkodzenie czyjejś własności jest, po pierwsze, problemem  dla całego działu na kilka miesięcy,grozi  oficjalnymi kontrolami i, najprawdopodobniej, odpowiedzialnością dyscyplinarną. A teraz, kiedy widzisz, że policja ostrzega, że ​​zbije szybę i robi to, czujesz, że ma już w głowie alarm: „Człowieku, działaj tak, jak chcesz, bo nie będziesz pociągany do odpowiedzialności”.

Gdy pracownikom pozwolą legalnie włamywać się do samochodów, doprowadzi to do nowych naruszeń praw człowieka. Na przykład policjanci będą mogli otworzyć samochód, aby go przeszukać lub podrzucić niektóre przedmioty, które sami później znajdą.

A co najważniejsze, zauważa Czerkasow, rząd proponuje usunięcie odpowiedzialności pracowników za uszkodzenie samochodów.

Policjanci będą mogli używać broni służbowej, jeśli poczują zagrożenie dla swojego życia

Teraz ustawa ma listę okoliczności, w których pracownicy mogą używać broni. Na przykład wolno im strzelać, jeśli osoba zatrzymana zbliży się do z bronią lub dotknie jej. Teraz rząd proponuje zezwolenie na użycie broni w przypadkach, w których zatrzymany popełnia „inne działania dające podstawę do uznania go za groźbę ataku na funkcjonariusza policji”.

Czerkasow uważa, że ​​taka rozszerzona interpretacja może prowadzić do „masowego niewłaściwego użycia broni służbowej”.

„Policjant  chce użyć broni w konkretnej sytuacji i użyje jej, – mówi prawnik, – Wtedy przyjdzie jego szef, przygotują razem scenariusz rozwoju wydarzeń dogodny dla systemu, a następnie zeznania innych pracowników i świadków zostaną dostosowane do tego scenariusza. Następnie już wszyscy doskonale rozumieją, co się odbywa: najważniejsze jest udzielenie wiarygodnych wyjaśnień tych wydarzeń z punktu widzenia organów ścigania, zostaną one przyjęte przez prokuraturę i sądy. Tylko w tej sytuacji trzeba wszystko poprawnie zgłosić. A potem ofiara i inni świadkowie, którzy mogliby dokonać przeciwnej oceny, nie będą mieli okazji udowodnić czegoś przeciwnego. Ponieważ te argumenty nie zostaną uwzględnione. ”

Wszystkie te poprawki, zdaniem Czerkasowa, pomogą jedynie samym pracownikom, którzy niedawno zaczęli czuć się bardzo swobodnie z obywatelami, „pozwalając sobie być niegrzecznymi i naruszającymi ich prawa”.

„Jednak w odpowiedzi na niektóre skargi obywateli i działania mające na celu ochronę ich interesów pracownicy zawsze mówią, że ludzie obrażają policję i będą pociągnięci do odpowiedzialności” – powiedział prawnik. – Rozumiem w związku z tym: sytuacja społeczna i polityczna w kraju nie jest bardzo dobra, a władze potrzebują, aby jej funkcjonariusze ścigania to zrozumieli, chroniąc moc, w zamian otrzymują ochronę”.

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas