W Jekaterynburgu zostały skradzione tablice „Ostatniego adresu”

Czas czytania: 2 min

W Jekaterynburgu nieznane osoby zdemontowały tablice „Ostatniego adresu” ze ścian domów. Jako pierwszy odkrył to Aleksander Słucki, mieszkaniec jednego z domów przy Ulicy 8 marca, podaje “Nowaja gazeta”.

Tablice zniknęły z dwóch budynków. Po kilku godzinach stało się jasne, że osiem z piętnastu tabliczek zniknęło w Jekaterynburgu. Były to imiona i daty życia ofiar represji stalinowskich, które wcześniej mieszkały w tych domach.

„Kilku funkcjonariuszom policji, z którymi właśnie rozmawiałem o sprawdzeniu obecności lub nieobecności przestępstwa przy demontażu tablic pamiątkowych, musiałem opowiedzieć o treści i znaczeniu tego projektu. Jedna młoda dama w mundurze zapytała mnie: „Czy to jest jakaś kampania reklamowa?” – Alexander Słucki napisał na swojej stronie na Facebooku.

„Nie mamy pojęcia, kto zdemontował tabliczki”, powiedziała Elena Szukajewa, kuratorka „Ostatniego adresu” w Jekaterynburgu. – Wygląda jak zorganizowany wandalizm. W końcu konieczne było zabranie ze sobą drabiny i śrubokręta, czyli przygotowania się z wyprzedzeniem do tej akcji. Przede wszystkim jest to poważny cios dla osób starszych, które przez całe życie nie znały miejsca pochówku swoich krewnych i znalazły jedyny sposób na utrwalenie pamięci o nich”.

Tablice pamiątkowe na domach zostały zainstalowane z inicjatywy samych mieszkańców. Wcześniej możliwość instalacji była uzgadniana ze wszystkimi niezbędnymi organami. Mieszkańcy domów z pamiątkowymi tablicami na ścianach zwrócili się na policję. Ucierpiały ściany domów na ulicach: 8 marca, Czeluskincew, Szejnkmana. Starali się sdemontować także tablicę na ulicy Tołmaczowa, ale coś nie pozwoliło im dokończyć tego, co zaczęli.

„Mamy nadzieję, że wandale zostały nagrane przez kamery monitorujące, –  podsumowała Elena Szukajewa, – Ponadto apelujemy do kierowców, którzy zaparkowali samochody obok domów, z których znaki zostały usunięte. Może działania atakujących są nagrane na DVR?”.

Warto zauważyć, że wcześniej w administracji Jekaterynburga jednej osobie odmówiono instalacji tabliczki na cześć dziadka, powołując się na fakt, że urzędnicy „nie przyjmują” takich inicjatyw.

Projekt „Ostatni adres” jest inicjatywą obywatelską prowadzoną w Rosji i mającą na celu utrwalenie pamięci osób poddanych represjom politycznym w latach władzy radzieckiej. Ku pamięci ofiary na ścianie domu, w którym mieszkali represjonowani, umieszczona jest niewielka tablica pamiątkowa wielkości dłoni poświęcona tylko jednej osobie. Zasada projektu to „Jedno imię, jedno życie, jeden znak”.

Każda tablica zawiera imię i krótką biografię. Zamiast zdjęcia jest wycięty kwadrat. Może nie pamiętamy, jak wyglądają, ale pamiętamy tych ludzi.

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas