78-letniego prezydenta Arktycznej Akademii Nauk oskarżono o zdradę stanu

Czas czytania: 3 min

Naukowiec i marynarz wojenny Walerij Mitko jest oskarżany o przesyłanie danych stanowiących tajemnice państwowe do Chin. Obrona profesora, podobnie jak w innych podobnych przypadkach, wskazuje, że wszystkie dane są w domenie publicznej, podaje RBK.

Mitko został oskarżony o zdradę stanu i szpiegostwo. Jest to określone w przesłaniu stowarzyszenia praw człowieka „Komanda 29” (pol. zespól). Akademia Nauk potwierdziła tę informację.

78-letni Walerij Mitko jest profesorem, emerytowanym kapitanem pierwszego stopnia. Raport „Komandy 29” stwierdza, że ​​został zatrzymany w lutym, ale sąd postanowił go trzymać w areszcie domowym. Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej uznała, że może ukryć się za granicą, wywrzeć presję na świadków lub zniszczyć akta sprawy. Ponadto dochodzenie nie wyklucza, że ​​w tej chwili nie zidentyfikowano wszystkich oskarżonych w sprawie. Również Sąd Dzierżyński w Petersburgu zakazał Mitkowi opuszczać dom i komunikować się z reporterami.

Według obrońców praw człowieka oskarżenia o zdradę stanu i szpiegostwo związane są z jego wizytami w Chinach, gdzie wykładał na zaproszenie Uniwersytetu Daliańskiego. Jego ostatnia wizyta w Chinach miała miejsce w 2018 roku. „Zarzuca mu się, że będąc jednym z wiodących specjalistów w dziedzinie hydroakustyki w Rosji, rzekomo wywiózł w swojej walizce dokument z cechami zagranicznych okrętów podwodnych, wśród których był model rosyjski. Walerij Mitko kategorycznie zaprzecza swojej winie ”, – powiedziano w artykule „Komandy 29”. Mitko został przeszukamy, papiery przechowywane w domu z artykułami naukowymi i zgromadzone przez niego 6 tysięcy dolarów zostały skonfiskowane.

RBC wysłał zapytanie do uniwersytetu. O tej sprawie także pisała „ Meduza”. Według publikacji, w której mieli dostęp do aktów sprawy profesora, „chińscy agenci poprosili Mitko o zebranie danych na temat metod wykrywania okrętów podwodnych” w zamian za rekompensatę materialną. Według prawnika Mitko Iwana Pawłowa FSB uważa, że ​​podczas ostatniej wizyty w Chinach Mitko przyniósł wymagane dokumenty. Na lotnisku jego bagaż, jak twierdzi prawnik, został potajemnie otwarty przez śledczych, sfotografowano tam dokumenty i wysłano na badanie. Eksperci uznali, że jeden z dokumentów naprawdę zawiera informacje stanowiące tajemnicę państwową. Jednak sam Mitko twierdzi, że wziął ten dokument, zawierający cechy okrętów podwodnych, z otwartego dostępu.

Grupa największego ryzyka

Dwa lata między przeszukaniem walizki w Pułkowie a przeszukaniem w Murino, śledztwo, według obrony, badało skopiowane dokumenty pod kątem szpiegostwa. W lutym 2020 r. eksperci wreszcie twierdząco odpowiedzieli na pytania.

„Nasze przepisy są ułożone w taki sposób, że eksperci (zwykle są związani z FSB)  mogą w razie potrzeby i dzięki kreatywnemu podejściu, przy odpowiednim poleceniu współpracowników, „podciągnąć” cokolwiek do tajemnic państwowych”, powiedział Iwan Pawłow. – Każdy dział ma własne wydziałowe listy informacji do sklasyfikowania. Wszystkie te listy są z kolei publikowane pod nagłówkiem „tajemnica”. Oznacza to, że w jednym dziale pracownicy nie będą wiedzieć, co stanowi tajemnicę państwową w innym. Ponadto wszystkie akapity tych list są sformułowane tak niejasno, że pojawiają się różne interpretacje.

W grupie ryzyka, nad którą wisi artykuł 275 Kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej, pierwsze miejsca zajmują naukowcy.

„Obowiązują dwa kryteria: masz poufne informacje lub kontakty z zagranicznymi kolegami, – wyjaśnia prawnik, – Ale prawie każda informacja jest uważana za poufną. Przeciętny funkcjonariusz ds. Bezpieczeństwa ma zasadę od samego początku uważać wszystkich tych, którzy podróżują za granicę, spotykają się z obcokrajowcami wrogami, którzy dzielą się informacjami.”

Alexander Fradkow, profesor na Uniwersytecie Państwowym w Petersburgu i kierownik laboratorium w Instytucie Problemów Maszynowych Rosyjskiej Akademii Nauk, uważa, że ​​nie ma nauki bez kontaktów z kolegami z zagranicy. „Teraz w żadnej dziedzinie naukowiec nie może istnieć bez kontaktów z kolegami z innych krajów, – zauważa, – W izolacji nauka nie istnieje. Ogólnie rzecz biorąc, w każdym obszarze, w którym pracujesz, musisz wiedzieć, co dzieje się w tym obszarze na świecie. W przeciwnym razie będziesz cały czas wymyślał to samo. Brak komunikacji z zagranicznymi kolegami oznacza opóźnienie w stosunku do światowego poziomu.”

Niezależny ekspert Fundacji „Skołkowo”, były inżynier, Wadim Łukaszewicz, jest przekonany, że naukowcy z kompleksu wojskowo-przemysłowego będą zmuszeni „dusić we własnym sosie”, unikając wszelkich kontaktów z zagranicą.

„W czasach radzieckich, kiedy pracowałem w biurze projektowym „Suchogo”, mój kolega był zaangażowany w bieganie w maratonie”, powiedział Łukaszewicz „Nowej Gazecie”, – Raz pojechał na zawody za granicą. Kiedy wrócił, był pod nadzorem przez trzy miesiące.

Okazało się, że jakiś Chińczyk brał udział w tym maratonie i prawdopodobnie gdzieś na 26. kilometrze mieli ze sobą kontakt … Przez trzy miesiące mężczyzna pisał w listach wyjaśniających, że nawet nie widział Chińczyka.

Nie znamy jeszcze szczegółów tego, jak według FSB Walerij Mitko oszukał swoją ojczyznę. Być może jest „winny” w taki sam sposób, jak inny rosyjski naukowiec, pracownik Centralnego Instytutu Badawczego Inżynierii Wiktor Kudriawcew, który wysyłał e-maile do swoich belgijskich kolegów w ramach oficjalnego wspólnego projektu. Lub tak samo jak „chiński szpieg” i pracownik TsNIImash Władimir Łapygin, który przesłał wersję demo powszechnego programu komputerowego.

Za swoje wykłady Walerij Mitko może dostać dwadzieścia lat. Nie dowiemy się w jaki sposób pracował dla Chin: wszyscy oskarżeni w sprawie i obrona, są objęci umową o zachowaniu poufności, a sądy w takich sprawach odbywają się za zamkniętymi drzwiami.

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas