Greenpeace żąda zakazu zajmowania terenów parków narodowych w Rosji

Czas czytania: 5 min

Park „Jugyd Wa” w Komi i 62 inne naturalne obszary są zagrożone.

W lipcu 2020 r. Duma Państwowa może przyjąć ustawę zezwalającą na zmianę granic parków narodowych. Według Greenpeace Rosji może to spowodować nieodwracalne szkody, które będą dotyczyć specjalnie chronionych obszarów naturalnych w kilkudziesięciu regionach kraju. Jakie jest niebezpieczeństwo tego projektu ustawy i jak można wpłynąć na jego przyjęcie w materiale „7×7”.

Na czym polega projekt ustawy?

Grupa urzędników ze strony partii „Zjednoczona Rosja” zaproponowała zmianę obecnych przepisów dotyczących środowiska. Jak stwierdzono w nocie wyjaśniającej do projektu, wprowadza się zmiany w celu dostosowania do konstytucyjnych praw obywateli mieszkających w osadach położonych w parkach narodowych. Obecnie w Rosji jest 923 takich osiedli, mieszka w nich około 371 tysięcy osób. Federalny status terenów parków narodowych i ścisły reżim prawny w nich prowadzą do tego, że ludzie mieszkający na tych obszarach naturalnych, zgodnie z autorami projektu, nie mogą otrzymywać gruntów pod prace ogrodnicze i indywidualne budownictwo mieszkaniowe, a władze regionalne i władze lokalne nie mogą budować szpitale, szkoły, przedszkola i obiekty do przesiedlania zrujnowanych mieszkań. Dlatego proponuje się zezwolenie na przeniesienie gruntów znajdujących się w granicach osad na terytorium parków narodowych z federalnej własności do regionalnych lub gminnych i dalsze udostępnianie tych gruntów osobom fizycznym i prawnym „zgodnie z przepisami dotyczącymi gruntów”. Jednocześnie rodzaje dozwolonego użytkowania gruntów i wszystkie ograniczenia budowlane narzucone przez status specjalnie chronionego obszaru przyrodniczego pozostaną takie same.

Drugi punkt ustawy dotyczy granic parków narodowych. Teraz, zgodnie z ustawą federalną nr 321-FЗ przyjętą w 2018 roku, zabrania się alienacji działek i zasobów naturalnych znajdujących się w granicach parków narodowych. Nowe poprawki zaproponowane przez Zjednoczoną Rosję nie anulują tego zakazu, ale wzywają do „stworzenia mechanizmu prawnego”, który pozwoliłby na zmianę granic parków narodowych. Posłowie tłumaczą potrzebę takich zmian w dość oryginalny sposób. Wskazują, że w obecnym ustawodawstwie przewidziana jest tylko procedura tworzenia i rozbudowy parków narodowych, a nie ma procedur zmiany ich granic, a to, zdaniem urzędników, „stwarza możliwość podejmowania nielegalnych decyzji w sprawie korzystania z unikalnych kompleksów naturalnych”.

Zdjęcie – Instagram @yugyd_va

17 czerwca wprowadzono poprawki do Dumy Państwowej. I już pod koniec lipca planują je zaakceptować. Do 22 lipca odpowiednia komisja ds. Zasobów naturalnych, nieruchomości i stosunków gruntów zaakceptuje uwagi na temat projektu.

Gdzie jest haczyk?

Greenpeace Rosji wezwał już do zapobieżenia przyjęciu tej ustawy. Głównym zarzutem organizacji publicznej jest właśnie możliwość zmiany granic parków narodowych, których obecnie w kraju jest 63. Michaił Kreindlin, szef programu Greenpeace dla obszarów szczególnie chronionych, nazywa śmiesznymi argumenty, którymi autorzy projektu ustawy próbują uzasadnić przyjęcie zmian granic parków narodowych. Według niego jest to to samo, co wyjaśnienie konieczności uzasadnienia kradzieży faktem, że niektórzy i tak kradną.

Według eksperta Greenpeace przyjęcie ustawy wpłynie przede wszystkim na Park Narodowy „Jugyd Wa” („Jasna woda”, – język komi) w Republice Komi (gdzie planowane jest zagospodarowanie złoża złota Czudny), Park Narodowy Soczi i Park „Samarskaja Łuka” (gdzie chcą budować ośrodki narciarskie) oraz Park Narodowy „Łosinyj Ostrow ”w Moskwie (gdzie planują budowę centrum handlowego i kopii autostrady Szczełkowo). Strefa ryzyka obejmuje także Nadbajkalski Park Narodowy i Tunkiński Park Narodowy w pobliżu jeziora Bajkał, park narodowy „Mierzeja Kurońska” w obwodzie kaliningradzkim, „Rosyjska Północ” w obwodzie Wołogdy, Park Narodowy Siebieżski w obwodzie pskowskim. Co więcej, ekspert zwraca uwagę na to, że  po przyjęciu projektu wraz z osadami mogą „wyciąć” dziesiątki tysięcy hektarów sąsiadujących z parkami terenów, które są bardzo interesujące dla rozwoju komercyjnego w celu budowy różnych obieków rekreacyjnych, które faktycznie zabiją naturalną wartość tych terytoriów.

Jako przykład, jakie konsekwencje mogą mieć proponowane poprawki, Michaił Kreindlin przytacza Park Narodowy „Jugyd Wa”, który jest częścią Światowego Dziedzictwa UNESCO „Dziewicze lasy Komi”. W 2010 i 2013 r. Ministerstwo Zasobów Naturalnych dwukrotnie próbowało zmienić granice parku swoją decyzją w celu „wycięcia” złoża złota Czudnoje, którego koncesję wydano firmie „Gold Minerals”. A Sąd Najwyższy na wniosek Greenpeace uchylił tę decyzję kilkakrotnie.

„Oni [Ministerstwo Zasobów Naturalnych] potem kilkakrotnie próbowali zmienić granice na inne sposoby, ale za każdym razem mówiono im, że jest to nielegalne”, mówi Kreindlin.  „Co więcej, plany wydobycia złota nie zniknęły. W tym roku otrzymaliśmy list od Ministerstwa Zasobów Naturalnych Rosji, w którym powiedziano, że koncesja na wydobycie złota w Jugydzie została zawieszona do czasu zmiany granic parku narodowego. Co więcej, w 2017 r. specjalnie przedłużyli okres opracowywania projektu technicznego dotyczącego rozwoju tej dziedziny do końca 2021 r., aby nie stracić licencji i wykluczyć Czudnoje z granic „Jugyd Wa”. Przyjęcie poprawek faktycznie ulegalizuje tę historię.”

Zdjęcie – Instagram @yugyd_va

Istnieje jeszcze jedno ryzyko związane z przyjęciem ustawy: wiele parków narodowych Rosji, które są częścią światowego dziedzictwa UNESCO, po zmianie granic najprawdopodobniej znajdą się na liście obiektów zagrożonych. Michaił Kreindlin przyznaje, że umieszczenie na tej liście nie wiąże się z żadnymi sankcjami prawnymi i ekonomicznymi ze strony społeczności międzynarodowej, ale fakt wstąpienia na tę listę dla każdego cywilizowanego państwa jest wstydem. Wpłynie to na wizerunek Rosji jako kraju, który nie może znieść swoich zobowiązań w zakresie ochrony dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego, i zrówna go z krajami takimi jak Demokratyczna Republika Konga czy Honduras.

Poprawki dotyczące możliwości budowania w granicach osad położonych na terenie parków narodowych, Michaił Kreindlin jednak uważa nawet za niewystarczające. Według niego wiele punktów dotyczących użytkowania gruntów w osadach można uprościć, aby ułatwić życie lokalnym mieszkańcom. Na przykład, zobowiązać ludzi do koordynacji z Ministerstwem Zasobów Naturalnych Federacji Rosyjskiej nie we wszystkich działaniach gospodarczych, aż do budowy szopy na osobistym terenie, jak ma to miejsce obecnie, ale jedynie konsultowanie planu przestrzennego osiedli, a wszystkie inne działania licencyjne należy pozostawić gminom. Ponadto działacz społeczny nie widzi nic złego w przekazywaniu takich działek obywatelom i organizacjom, ponieważ ograniczenia reżimu się nie zmienią, a zainteresowanie i odpowiedzialność właściciela wzrosną, ale nie ma tego w ustawie.

Co robić?

Rosyjski oddział Greenpeace przygotował apelację do odpowiednich komitetów Dumy Państwowej, odpowiedzialnych za rozpatrzenie projektu ustawy. Organizacja żąda odrzucenia ustawy, która niszczy system rezerwowy Rosji, wzamian nalegają na ustanawieniu całkowitego zakazu zajmowania ziem specjalnie chronionych terytoriów naturalnych. Każdy może wysłać podobne pisma do Dumy Państwowej: w tym celu należy podać swoje dane osobowe w ramach odwołania, a zostaną one automatycznie przesłane do adresata. W Greenpeace takie taktyki nazywane są bardziej skutecznymi niż zbieranie podpisów pod petycjami.

„Mamy nadzieję na sukces”, mówi Michaił Kreindlin. „Lobbyści tego projektu są bardzo silni, wielu z nich będzie zadowolonych z tej ustawy, ale z drugiej strony przetrwaliśmy już około 10 takich prób. I za każdym razem to masowy apel obywateli spowodował, że inicjatorzy zmienili zdanie w ostatniej chwili. Ponadto projekt ustawy jest sprzeczny ze stanowiskiem Prezydenta Rosji, który już w 2014 r. polecił rządowi opracowanie ustawy, która zabraniałaby zajęcia gruntów parków narodowych i rezerwatów, a ustawa ta została przyjęta w 2018 r.,a teraz nowy projekt ustawy pozwala na obejście tego zakazu, co oznacza, że ​​jest on sprzeczny ze stanowiskiem prezydenta.

Zdjęcie – Instagram @yugyd_va

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas