“Idź w ****!” Jak urzędnicy obrażali Rosjan

24 grudnia Duma Państwowa przyjęła ustawę o karach za chamstwo urzędników. Już następnego dnia została zatwierdzona przez Radę Federacji. Zdaniem autorów inicjatywy urzędnicy zaczęli częściej obrażać obywateli. Na przykład w 2018 roku 60 osób zostało przyciągniętych za zniewagę z art. 5.61 Kodeksu wykroczeń administracyjnych Federacji Rosyjskiej, aw pierwszej połowie 2019 r. już 45. A jeśli wcześniejsi urzędnicy mogli tylko publicznie przepraszać, to teraz mogą zostać ukarani grzywną do 150 tys. rubli (około 7,5 tys. zł) lub zostać oddalonych z urzędowej pracy na dwa lata. Jak przedstawiciele rządu obrażali Rosjan i jakie mieli konsenkwencję – w przeglądzie 7×7.

„Nie będzie komentarza. Pierdol się!”

23 grudnia Duma Państwowa przyjęła ustawę o karze pozbawienia wolności za zniesławienie w mediach i Internecie. Autorem inicjatywy jest poseł Dmitrij Wiatkin. 23 grudnia dziennikarz kanału telewizyjnego Nastojaszczeje wriemia poprosił go do skomentowania przyjętej ustawy. Wiatkin rzekomo odpowiedział na pytanie: „Nie będzie komentarza. Pierdol się! ”

Dmitrij Wiatkin – zdjęcie duma.gov.ru

Kanał zamieścił nagranie rozmowy na swojej stronie internetowej. Później Dmitrij Wiatkin powiedział, że nie był niegrzeczny dla dziennikarza i że nie był to jego głos na nagraniu dyktafonu.

– Dziś na wielu stronach internetowych zaczęli rozpowszechniać nagranie audio, w którym rzekomo niegrzecznie rozmawiałem z dziennikarzem. Wysłuchałem uważnie tego dialogu zamieszczonego w Internecie. Na nagraniu najwyraźniej jest nie nie mój głos, a kto komunikuje się tam z dziennikarzem, to nie mam pojęcia” – powiedział Wiatkin w Znak.com.

Po oświadczeniu Dmitrija Wiatkina kanał Nastojaszczeje wriemia usunął z materiału fragment o „pierdol się” i przeprosił posła, twierdząc, że wystąpił „błąd techniczny”. Jednak później z materiału zniknęła również część z przeprosinami dziennikarzy.

“Suko, wyrwę ci oczy!”

W grudniu 2020 roku fotograf z Orzeł Dmitrij Żumik opublikował w sieci społecznościowej dwuminutowe wideo z rozmowy telefonicznej z doradcą gubernatora Obwodu orłowskiego Siergiejem Leżniowem, w której urzędnik grozi Zhumikowi, używając mnóstwo wulgarizmów. Taka emocjonalna reakcja nastąpiła po tym, jak fotograf zostawił komentarz pod postem Leżniowa o drugich urodzinach jego córki na Instagramie. Dmitrij Zhumik napisał, że „biedna” dziewczyna „będzie musiała odpowiedzieć za wszystkie czyny ojca”. Uraziło to urzędnika, który na swoim kanale Telegram napisał o powtarzających się obelgach fotografa i nazwał go „narkomanem”.

Siergiej Leżniow – zdjęcie instagram @lezhnev_s

„Powtarzam raz jeszcze, milczałem na wszystkie poprzednie (regularne) obelgi. Jestem urzędnikiem, muszę takie rzeczy znieść. Ale nie ma nic gorszego niż zły ojciec. Nie ma znaczenia, czy jest w Internecie, czy w rzeczywistości. Każdy ojciec to powie i tak, dobrze, że wczoraj nie znalazłem tego nałogowca” – napisał Siergiej Leżniow.

Z kolei Dmitrij Żumik powiedział, że Leżniow wielokrotnie obrażał ratowników medycznych, historyków i honorowych mieszkańców miasta Orzeł. Na przykład w lipcu 2020 r. pracownik medyczny i koordynator niezależnego związku zawodowego Diejstwije (Akcja) Dmitrij Seregin podczas wideokonferencji z szefem frakcji Sprawiedliwaja Rosja w Dumie Państwowej Siergiejem Mironowem powiedział, że lekarze miasta Orzeł musieli „z bojem wyrywać” należne im dopłaty. Następnie doradca gubernatora napisał na swoim kanale w Telegramie, że sanitariusz specjalnie porusza ten temat, aby zająć krzesło posła.

„Nie znam go jako pracownuka medycznego, ale mogę z całą pewnością powiedzieć, że jest idiotą i paplą, jak mówią ludzie. Cóż, leczysz ludzi – lecz. Ale nie, on chce zostać posłem” – napisał Leżniow.

Medyk Dmitrij Seregin pozwał urzędnika za zniesławienie i obrazę honoru i godności. Siergiej Leżniow napisał przed sądem: „Spotkamy się w sądzie”. Postępowanie nadal trwa. Sąd zlecił badanie lingwistyczne.

Leżniow został również zapamiętany z tego, że o osobach, które poprosiły prezydenta Moskwy Siergieja Sobianina o skierowanie dodatkowych środków na restaurację dóbr kultury, mówił jak o osobach o słabym umysłu.

“Katia, idź w ****!”

Na początku grudnia zastępca sejmiku pskowskiego z Jednej Rosji, naczelny lekarz międzyokręgowego szpitala w Newelsku, Walerij Wasilewski, przesłał przekleństwo aktywistce Jekaterinie Kłokowej. Zapytała zastępcę, czy w placówce dzała oddział intensywnej terapii. Wasilewski wyjaśnił, że zamiast intensywnej terapii szpital ma oddział intensywnej opieki medycznej, na którym pracuje resuscytator i anestezjolog. W odpowiedzi na inne pytanie Wasilewski już odpowiedział tak:

Wasilij Wasilewski – zdjęcie biura prasowego

– Katia, idź w ****. Już wystarczy, rozumiesz? Jaka to różnica dla Ciebie, kto zapewnia opiekę medyczną na oddziale intensywnej terapii? Jest to usługa kompleksowa, [którą] świadczy chirurg, jeśli jest to patologia chirurgiczna, terapeuta – jeśli jest terapeutyczny, pediatra, laryngolog. Gdyby to było dla ciebie jasne, nie pytała byś… Już, Katia, nie śmiem dłużej cię zatrzymywać. Jeden głupiec może zadać znacznie więcej pytań niż 100 mądrych. Jesteś teraz w nastroju, aby [dowiedzieć się], kto udziela pomocy na oddziale intensywnej terapii, a jutro przyjdziesz [dowiedzieć się], jak myjemy podłogi” – powiedział Walerij Wasilewski.

Po tym, jak nagranie rozmowy dostało się do mediów, naczelny lekarz przeprosił Ekaterinę Kłokową i powiedział, że „szczerze żałuje” z powodu wzmożonej emocjonalności.

– To pytanie [dotyczące oddziału chorób zakaźnych] było wielokrotnie komentowane i nie tylko przeze mnie. Najwyraźniej zatem, a także w związku z ogólnie napiętą sytuacją w pracy szpitala, spowodował u mnie pewną zwiększoną emocjonalność w naszej rozmowie – wyjaśnił Wasilewski w kanale Pskow News.

„Teraz nas otrują jak kleszcze”

W maju 2020 roku kanał Telegram Czarnoziemski opublikował nagranie dźwiękowe, w którym gubernator Obwodu lipieckiego Igor Artamonow w rozmowie z prezydentką miasta Lipieck Jewgienją Uwarkową zaproponował użycie środków dezynfekujących w celu wyrzucenia ludzi z ulic.

Igor Artamonow – zdjęcie vk.com

– Musimy pracować z maksymalnym efektem. Ta okropna rzecz powinna pomóc rozproszyć ludzi [tak, aby pomyśleli]: „A-a, och, och, teraz nas otrują jak kleszcze” – powiedział ktoś, którego głos przypomina głos Igora Artamonowa.

W odpowiedzi prezydentka Lipiecka obiecała, że dezynfekcja rozpocznie się z promenady, gdzie nieustannie kręcą się „dresy”, potem będą parki i przystanki komunikacji miejskiej. Gubernator poradził spryskać dezynfekcją jeszcze w pobliżu centrów handlowych, w pobliżu których gromadzą się również młodzi ludzie.

W publikacji Kommiersanta podano, że na spotkaniu regionalnej centrali ds. Zwalczania zarażenia koronawirusem Artamonow uznał autentyczność tego nagrania i powiedział, że jest „gotów znieść upokorzenie i krytykę” z powodu propozycji wyrzucenia ludzi z ulic. Według niego wykonał główne zadanie – nie dopuścił do wybuchowego wzrostu infekcji.

– Zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, by ocalić region, a nie własny wizerunek. Cóż, nic, przetrwam. Nie jest w moich zasadach śpiewać jak słowik, nic nie robiąc – zacytował publikację Igora Artamonowa.

Autorka:
Jekaterina Łobanowskaja
Екатерина Лобановская

 Kolaż freerussia.eu

Kolaż freerussia.eu

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas