Straty w wyniku katastrofy w Norylsku oszacowano na rekordowe 2 mld dolarów

Straty spowodowane wyciekami oleju napędowego w elektrociepłowni spółki energetycznej Norilsk-Taimyr (Nornickel) wyniosły 147 mld rubli dla obiektów wodnych (około 8,07 mld zł) i prawie 739 milionów rubli (około 41 mln zł) dla gleby. Takie straty zostały oszacowane przez Federalną Służbę Nadzoru Środowiskowego, Przemysłowego i Jądrowego Rosji (Rosprirodnadzor). Teraz kompana Nornickel jest proszona o dobrowolną spłatę odszkodowania.

Wydatki na ochronę środowiska w 2020 r. na całą Rosję wynoszą 79,7 mld rubli (około 4,4 mld zł).

„Federalna Służba Nadzoru w dziedzinie zarządzania środowiskiem przeprowadziła obliczenia szkody i przesłała roszczenia o dobrowolne odszkodowanie za szkody”, czytamy w komunikacie agencji. Ogółem szkody w środowisku spowodowane wyciekiem paliwa w Norylsku szacują się na prawie 148 mld rubli (około 8,12 mld zł).

„Skala szkód w zasobach wody arktycznej jest niespotykana. Kwota temu odpowiada”, powiedział minister zasobów naturalnych i ekologii Dmitrij Kobylkin.

Jeden z największych akcjonariuszy Nornickel, UC Rusal (27,8%), nazwał kwotę szkód ogłoszoną przez Rosprirodnadzor „nieoczekiwaną”. „Oczekujemy, że w najbliższej przyszłości zwołane zostanie posiedzenie rady dyrektorów, na którym partner zarządzający [Władimir Potanin jest właścicielem 34,5% Norilsk Nickel] oraz zarząd zaoferują źródła pokrycia strat z tytułu tak bezprecedensowej grzywny. Jesteśmy przekonani, że dzięki wspólnym wysiłkom akcjonariusze będą w stanie znaleźć rozwiązanie tej trudnej sytuacji”, podaje RBK, powołując się na centrum prasowy UC Rusal.

Wolny przepływ gotówki w Nornickel na koniec 2019 r. wyniósł 4,9 mld dolarów (około 19,37 mld zł). Po ogłoszeniu oceny szkody akcje Nornickel na moskiewskiej giełdzie spadły o prawie 4%.

Szef rosyjskiego Towarzystwa Ekologicznego Raszid Ismailow uważa, że ​​grzywny nałożonej przez Rosprirodnadzor na Nornickel powinno wystarczyć dla stopniowego regeneracji ekologii w miejscu wypadku. „Rekordowa kwota jest sygnałem dla biznesu, że taniej jest inwestować w środki ochrony środowiska i bezpieczeństwo przemysłowe niż później płacić odszkodowania i ponosić duże straty reputacji”, dodał.

Wypadek w Norylsku miał miejsce 29 maja. W wyniku rozhermetyzowania zbiornika oleju napędowego rozlano około 20 tysięcy metrów sześciennych produktów naftowych. Wyciek trafił do rzek Daldykan i Ambarnaja. W rezultacie nikt nie został ranny. Z powodu tego incydentu Generalna Prokuratura wszczęła postępowania karne na podstawie artykułów dotyczących szkód gruntowych, naruszenia zasad ochrony środowiska podczas pracy i zanieczyszczenia wód, a także zaniedbania z powodu podejrzeń o nieterminowe zgłoszenie wypadku.

Specjaliści Rosprirodnadzoru odnotowali przekroczenie w dziesiątki tysięcy razy maksymalnego dopuszczalnego stężenia zanieczyszczeń .

Po wypadku na elektrociepłowni prezydent Rosji Władimir Putin zauważył, że można by tego uniknąć, gdyby przeprowadzono odpowiednią kontrolę. Kilkakrotnie krytykował opóźnioną i nieterminową reakcję osób odpowiedzialnych, a także zatwierdził propozycję wprowadzenia trybu awaryjnego w Norylsku.

Natychmiast po wypadku Władimir Potanin obiecał w pełni sfinansować prace nad likwidacją konsekwencji wypadku – 10 mld rubli i wyżej. 19 czerwca powiedział, że na te cele przeznaczono już 5 miliardów rubli. „W przyszłości, wypełniając naszą obietnicę, sfinansujemy to, nie wydamy ani jednego rubla budżetowego”, dodał biznesmen.

Kolejne 13,5 mld rubli firma przekieruje na przeglądy i wzmocnienie podobnych magazynów paliwa. W związku z tym wydatki firmy, według szacunków, już osiągnęły 23,5 miliarda rubli. Eksperci przypuszczają, że suma grzywny po sporach sądowych może zostać pomniejszona o tą kwotę. Oprócz tego przy ustalaniu kwoty szkód podlegających zwrotowi potencjalnie mogą wziąć pod uwagę roczne koszty firmy związane z realizacją Siarkowego projektu.

Ten projekt został uruchomiony we wrześniu 2018 r. Obejmuje zmniejszenie emisji dwutlenku siarki w Polarnym filiału firmy o co najmniej 75%, a do 2023 r. – do maksymalnego dopuszczalnego poziomu. Mówimy o 1,5–1,7 mln ton dwutlenku siarki rocznie, z czego do 280 tys. ton siarki elementarnej (rodzaj surowca chemicznego) i do 5 mln ton gipsu rocznie. Firma planuje przeznaczyć na ten cel 2,5 mld dolarów przed końcem 2023 r.

Przyczyną wypadku w Norilsku jest najprawdopodobniej nienormalnie ciepła pogoda, z powodu której opadł fundament i podpory podtrzymujące zbiornik paliwa. Z uwagi na wyjątkowo ciepłą zimę nastąpiło rozmrożenie gleby, fundamenty i podpory „nagle” opadły, a dno „stojące na nich” „odpadło”, wskazała firma. Prokuratura Generalna zauważyła również, że opady atmosferyczne stały się przyczyną obniżenia ciśnienia w zbiorniku oleju napędowego.

Rostekhnadzor (organ nadzorczy w kwestiach ekologicznych, technologicznych i jądrowych) uważa, że ​​wypadek mógł nastąpić z powodu zużytego sprzętu. Ekolodzy widzą przyczynę wypadku w błędnych obliczeniach systemu ładu korporacyjnego Norilsk Nickel pod względem oceny ryzyka środowiskowego i zapewnienia bezpieczeństwa środowiskowego. Już w 2016 roku Nornickel zakładał prawdopodobieństwo „katastrofy ekologicznej” w razie wypadku w obiektach w Norilsku.

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas