Redaktor Nowej Gaziety porównuje zatrucie Nawalnego do zamachu na Politkowską

Czas czytania: 2 min

Redaktor naczelny Nowej Gaziety Dmitrij Muratow uważa, że ​​otrucie polityka Aleksieja Nawalnego, który jest obecnie w śpiączce w szpitalu w Omsku, jest podobne do zatrucia dziennikarki Anny Politkowskiej (zginęła w 2006 roku).

– Wzięła czarną herbatę i mokrą ściereczkę od stewardessy.

Muratow powiedział Znak.com, że Politkowska została otruta 2 września 2004 r. Jechała do Biesłanu, gdzie dzień wcześniej miał miejsce atak terrorystyczny w szkole nr 1, aby negocjować z Asłanem Maschadowem (ówczesnym prezydentem Czeczeńskiej Republiki Iczkerii) w sprawie uwolnienia uczniów, którzy stali się zakładnikami.

„Przyleciała z moskiewskiego lotniska Wnukowo do Rostowa, ponieważ nie było bezpośrednich lotów do Biesłanu. W ostatniej chwili na pokład weszły dwie osoby i weszły do ​​kabiny klasy biznes, ale wtedy nikt nie zwrócił na to uwagi. Politkowskaja zawsze zachowywała się bardzo ostrożnie i nigdy nie jadła jedzenia oferowanego pasażerom podczas lotu. Wiadomo jednak, że podczas tego lotu wzięła od stewardessy czarną herbatę i mokrą serwetkę” – wspomina Muratow.

Potem, według niego, Politkowska zachorowała. „Na lotnisku w Rostowie wymiotowała, już mdlała, ale udało jej się wykonać dwa krótkie telefony do mnie i mojego zastępcy Siergieja Sokołowa” – kontynuuje redaktor naczelny Nowej Gaziety W Rostowie dziennikarka zapadła w śpiączkę i trafiła do szpitala na oddział chorób zakaźnych. Według Muratowa pierwsze próbki krwi i wymiociny w tajemniczy sposób zniknęły – ich zgubili.

„Polecieliśmy do Rostowa z Sokołowem. Lekarze dokonali niemożliwego – wyprowadzili Politkowską ze śpiączki. Miała bardzo niskie ciśnienie – 40 / 20. Aby to znormalizować, my, za radą lekarzy, wlewaliśmy praktycznie wrzącą wodę do pustych butelek po Coca-Coli i przykryliśmy ją tymi butelkami” – wspomina Dmitrij Muratow.

Z Rostowa Politkowską przewieziono prywatnym samolotem do Moskwy. „Nie mieliśmy zaufania do rosyjskich placówek medycznych, więc leczyła się w amerykańskim centrum medycznym. Tam stopniowo zaczęła odzyskiwać zmysły. Lekarze odkryli, że w ciele Politkowskiej pojawiła się nieznana toksyna, która podkopała jej zdrowie i zatruła życie aż do morderstwa – powiedział Muratow. Co więcej, nie można było dowiedzieć się, jaka to toksyna. „Lekarze nazywają taką toksynę agentem – substancją, która wnika do organizmu i niszczy go od wewnątrz” – powiedział redaktor naczelny Nowej Gaziety. Powiedział, że podobna sytuacja się wydarzyła z dziennikarzem Jurijem Szczekoczikinym, który również został otruty.

Dziś Aleksiej Nawalny źle się czuł podczas lotu z Tomska do Moskwy. Z tego powodu samolot awaryjnie wylądował w Omsku. Polityk trafił do szpitala w stanie nieprzytomności. Rzeczniczna Nawalnego Kira Jarmysz powiedziała, że pił herbatę na lotnisku w Tomsku. Anatolij Kaliniczenko, ordynator oddziału ratunkowego nr 1 w Omsku, powiedział że lekarze oczekują postawienia trafnej diagnozy w ciągu jednego dnia.

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas