Samospalenie dziennikarki pod MSW po przeszukaniach opozycji w Niżnym Nowogrodzie

Czas czytania: 2 min

Redaktorka naczelna Koza.Press Irina Sławina podpaliła się przed budynkiem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Niżnym Nowogrodzie. Zginęła na miejscu od oparzeń, donosi RBK. Informację o tym potwierdził Aleksiej Prianisznikow, koordynator „Otkrytki” (pozarządowa organizacja broniąca praw człowieka). Jednocześnie powiedział Nowej Gazecie, że dowiedział się o incydencie z internetu

„Dzisiaj o godzinie 15:30 otrzymano wiadomość o pożarze w pobliżu domu przy ulicy Gorkiego 71. Na miejscu zdarzenia znaleziono ludzkie ciało, ustalana jest tożsamość” — poinformowała RBK służba prasowa Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych Niżnego Nowogrodu.

Po południu 2 października Slawina zostawiła na swoim Facebooku notatkę: „W mojej śmierci proszę winić Federację Rosyjską” (na zdj.). W czwartek poinformowała, że ​​w jej mieszkaniu przeprowadzono przeszukanie. „Dzisiaj o 6:00 rano do mojego mieszkania weszło 12 osób z przecinarką i łomem: funkcjonariusze różnych służb, świadkowie. Mąż otworzył drzwi. Ja byłam naga, przebierałam się już pod okiem nieznanej mi pani. Przeprowadzono przeszukanie. Prawnikowi nie pozwolono zadzwonić. Szukali broszur, ulotek, numerów kont Otwartej Rosji” — napisała. Tego dnia przeszukano również mieszkania innych działaczy opozycji w Niżnym Nowogrodzie. Jak podał dyrektor wykonawczy Otwartej Rosji Andriej Piwowarow, przeszukania były związane z „rzekomą współpracą z »niechcianą organizacją«”.

В моей смерти прошу винить Российскую Федерацию.

Posted by Ирина Славина on Friday, October 2, 2020

 

W rozmowie z The Insider dzień wcześniej Slawina oświadczyła, że zdaniem śledczych Otwarta Rosja finansuje protesty w Niżnym Nowogrodzie związane z planem modernizacji Parku Szwajcarskiego, na który przeznaczono 4 mld rubli (około 200 mln zł). „Jako dziennikarka nie mogę ignorować tych wydarzeń i dlatego pisałam o tym. Co więcej, dwukrotnie stałam w łańcuchu solidarności, ponieważ to, co się dzieje, nie może nie wpłynąć na mnie jako mieszkankę Niżnego Nowogrodu i obywatelkę. To skandaliczna sytuacja, która kosztuje nam 4 miliardy rubli” — mówiła Sławina. Jednocześnie podkreśliła, że ​​nie ma nic wspólnego z Otwartą Rosją.

Prawnik Paweł Czikow, szef grupy praw człowieka Agory, napisał w swoim kanale Telegram, że wobec Sławiny już wszczęto dochodzenie z kilku spraw karnych — w kierunku braku szacunku dla władz oraz rozpowszechniania nieprawdy. „Dwukrotnie broniłem Iriny w sprawach dotyczących braku szacunku dla władz i rozpowszechniania fake’ów, a już skierowaliśmy jeden wniosek do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka [ETPC]. Wyrazy współczucia dla wszystkich krewnych i przyjaciół Iriny, postaramy się doprowadzić jej sprawę w ETPC do końca” — powiedział.

Irina Sławina w 2019 roku została ukarana grzywną w wysokości 70 tysięcy rubli (około 3500 zł) na podstawie przepisu o braku szacunku dla władz — za wpis na Facebooku; oraz 20 tysięcy rubli (około 1000 zł) za udział w akcji upamiętniającej Borisa Niemcowa. W czerwcu 2020 roku, jak pisze MBH Media, sporządzono protokół w sprawie rozpowszechniania fałszywych wiadomości po publikacji materiału, że jeden z liderów Akademii Sambo w Kstowie zaraził się koronawirusem.

Jeśli podoba ci się to, co robimy możesz wspomóc naszą działalność
Wesprzyj nas